poniedziałek, 11 stycznia 2021

"Pójdziesz ze mną?" - Konrad Reznowicz

Autor: Konrad Reznowicz
Tytuł: Pójdziesz ze mną? 
Wydawnictwo: Oficynka
Data wydania: 09.11.2020
Liczba stron: 300
Ocena: 4,5/10

Bez wątpienia seks jest tematem, który w ostatnim czasie coraz częściej wykorzystują autorzy w swoich powieściach. Książki erotyczne mają wiele fanów, nawet te, które zostały napisane nie najlepiej. Muszę przyznać, że Pójdziesz ze mną? to powieść zaskakująca. Po przeczytaniu jej opisu nie spodziewałam się tego, co znalazłam w środku. Czy się rozczarowałam? Niestety tak. Pomimo tego, że czytało się ją szybko, to nie umiem należycie docenić pracy autora. Zastanawiając się nad fabułą można odczytać z niej jakiś sens, jednak uznać za wartościową i relaksująca trudno. Chociaż jeśli ktoś lubuje się w takich dziwacznych i szybkich historiach, tę może odebrać jako odpowiednią dla siebie. Co autor chciał nam przekazać pisząc te opowieść? Coś o samotności, ale paradoksalnie bohater wcale taki samotny nie był. Na pewno jednak był raczej uzależniony seksu. Po prostu nimfoman i desperat. W dalszej części napisze trochę więcej o tym, jakie uczucia może wywoływać u czytelników swoim sposobem bycia i całokształtem. 
 
Jakie są dzisiejsze czasy? (Oczywiście nie chodzi mi tu o pandemię koronawirusa.) Z pewnością świat, w którym żyliśmy przed 2020 roku charakteryzował się wolnością i wyzwoleniem. Trochę ubolewam nad tym, że w niektórych powieściach erotycznych seks zazwyczaj jest pozbawiony tej romantycznej strony, sprowadzając jego meritum do zaspokojenia swoich potrzeb. Chęć bliskości seksualnej ma wiele aspektów i przyczyn. Jedną z nich jest samotność i dowartościowywanie się. Tą ścieżką zaczął podążać autor, jednak napotkał na niej zbyt wiele przeszkód, by jego powieść uznać za bardzo dobrą. Jedną z nich jest niewłaściwa w moim odbiorze kreacja głównego bohatera. 
 
"Pierwszemu orgazmowi nie towarzyszyła euforia, raczej zaskoczenie, że to już, że wystarczy trochę potrzeć i nagle z fiuta coś wytryska i na dodatek jest takie przyjemne. To jeden z momentów, kiedy stawiasz pierwszy krok ku dojrzałości. Nagle okazuje się, że fiut służy nie tylko do sikania, ale może też dać dużą przyjemność, rozładować stresy, których nie brakuje już w gimnazjum."
 
Konrad wiedzie studenckie życie. Niestety (?) mając dwadzieścia jeden lat nadal zostaje prawiczkiem. W końcu postanawia się przełamać i skorzystać z usług prostytutki. W dalszej części historii nie trudno zauważyć, że seks staje się dla niego naglącą potrzebą. Na każdej imprezie, na której się pojawi musi dojść do stosunku pomiędzy nim i... tak naprawdę jakąkolwiek dziewczyną, nawet jeśli ma ona już chłopaka. Co prawda w końcu mężczyzna spotyka niby tę jedyną, ale nie na długo... Konrad ma skłonności do depresyjnych myśli i nadużywania seksu. Co przyniesie mu to wybuchowe zestawienie? Na pewno jego życie nie jest samotne, jednak ta samotność czai się w jego sercu i w jego głowie. Dopiero pisząc ten fragment recenzji uświadomiłam sobie, że jednak przekaz autora tak zupełnie nie jest pozbawiony sensu. Książka ma zatem także kilka plusów. Zostawmy sobie je na koniec.

Wulgarne opisy, sceny seksu w większości rozdziałów i przemyślenia bohatera na jego temat w każdym, to trochę za dużo nawet, jak na mocnego erotyka. Nie potrafiłam polubić protagonisty. Może gdyby autor przedstawił jego problem w inny sposób, umiałabym zdobyć się na współczucie z powodu sytuacji życiowej protagonisty. Miał on wiele partnerek seksualnych, te zbliżenia były spontaniczne i pozbawione myślenia. Lubię, gdy w takich scenach autorzy wspominają o zabezpieczeniu i udowadniają, że rozsądek może wygra z żądzą. Tu niestety zabrakło go w niektórych przypadkach. Konrada dosięgła jednak niebywała tragedia i po tym wydarzeniu stałam się w stosunku do niego bardziej empatyczna. Największy plus tej książki to krótkie rozdziały i całkiem dobry styl autora (pomijając zbyt dosadne i przesadne opisy erotyczne), dzięki czemu książkę można przeczytać w ekspresowym tempie. Potrafię docenić także niektóre przemyślenia bohatera, jego zamiłowanie do muzyki i pewnego rodzaju niezależność, dlatego oceniłam powieść nie tak całkiem najgorzej. Myślę, że znajdzie ona kilku swoich fanów. 

Pójdziesz ze mną? to specyficzna powieść o zagubionym w życiu mężczyźnie. Ma swoją głęboko ukrytą wartość, jednak całokształt pozostawia trochę do życzenia. Jest to nietypowa powieść, w której sceny erotyczne biorą górę nad resztą treści. Polecam ją zatem czytelnikom szukających tego typu wrażeń.
 
Za możliwość zrecenzowania książki, dziękuję wydawnictwu Oficynka. 



4 komentarze:

  1. Nie czytam powieści o tematyce erotycznej. Wiem, że fabuła jest dziwna. Weźmy np. 50 twarzy Greya. dla mnie to wyuzdana opowieść. Zdecydowanie wolę opisy seksu w powieściach historycznych. To jest opis seksu wynikający z miłości, a nie taki, który jest tylko po to, żeby zaspokoić swoje żądze. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam tę książkę i nie zrobiła na mnie dużego wrażenia. Mam wrażenie, że autor za bardzo uciekł w stronę fantazji i wulgarności. Oczekiwałam czegoś więcej po "Pójdziesz ze mną?".

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawsze pierwsze co to oceniam książkę po okładce. Wiem, nie powinno się tak robić. Jednak nie mogę się oprzeć. I u by mnie ona zwiodła, bo może trupów i depresji bym się tu spodziewała, to na bank nie tak wulgarnego erotyku.

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę, że nie dogadałabym się z książką, wiele elementów by mi przeszkadzało, dlatego przeznaczę wolny czas na inne przygody czytelnicze. :)

    OdpowiedzUsuń