poniedziałek, 11 stycznia 2021

"Pójdziesz ze mną?" - Konrad Reznowicz

Autor: Konrad Reznowicz
Tytuł: Pójdziesz ze mną? 
Wydawnictwo: Oficynka
Data wydania: 09.11.2020
Liczba stron: 300
Ocena: 4,5/10

Bez wątpienia seks jest tematem, który w ostatnim czasie coraz częściej wykorzystują autorzy w swoich powieściach. Książki erotyczne mają wiele fanów, nawet te, które zostały napisane nie najlepiej. Muszę przyznać, że Pójdziesz ze mną? to powieść zaskakująca. Po przeczytaniu jej opisu nie spodziewałam się tego, co znalazłam w środku. Czy się rozczarowałam? Niestety tak. Pomimo tego, że czytało się ją szybko, to nie umiem należycie docenić pracy autora. Zastanawiając się nad fabułą można odczytać z niej jakiś sens, jednak uznać za wartościową i relaksująca trudno. Chociaż jeśli ktoś lubuje się w takich dziwacznych i szybkich historiach, tę może odebrać jako odpowiednią dla siebie. Co autor chciał nam przekazać pisząc te opowieść? Coś o samotności, ale paradoksalnie bohater wcale taki samotny nie był. Na pewno jednak był raczej uzależniony seksu. Po prostu nimfoman i desperat. W dalszej części napisze trochę więcej o tym, jakie uczucia może wywoływać u czytelników swoim sposobem bycia i całokształtem. 
 
Jakie są dzisiejsze czasy? (Oczywiście nie chodzi mi tu o pandemię koronawirusa.) Z pewnością świat, w którym żyliśmy przed 2020 roku charakteryzował się wolnością i wyzwoleniem. Trochę ubolewam nad tym, że w niektórych powieściach erotycznych seks zazwyczaj jest pozbawiony tej romantycznej strony, sprowadzając jego meritum do zaspokojenia swoich potrzeb. Chęć bliskości seksualnej ma wiele aspektów i przyczyn. Jedną z nich jest samotność i dowartościowywanie się. Tą ścieżką zaczął podążać autor, jednak napotkał na niej zbyt wiele przeszkód, by jego powieść uznać za bardzo dobrą. Jedną z nich jest niewłaściwa w moim odbiorze kreacja głównego bohatera. 
 
"Pierwszemu orgazmowi nie towarzyszyła euforia, raczej zaskoczenie, że to już, że wystarczy trochę potrzeć i nagle z fiuta coś wytryska i na dodatek jest takie przyjemne. To jeden z momentów, kiedy stawiasz pierwszy krok ku dojrzałości. Nagle okazuje się, że fiut służy nie tylko do sikania, ale może też dać dużą przyjemność, rozładować stresy, których nie brakuje już w gimnazjum."
 
Konrad wiedzie studenckie życie. Niestety (?) mając dwadzieścia jeden lat nadal zostaje prawiczkiem. W końcu postanawia się przełamać i skorzystać z usług prostytutki. W dalszej części historii nie trudno zauważyć, że seks staje się dla niego naglącą potrzebą. Na każdej imprezie, na której się pojawi musi dojść do stosunku pomiędzy nim i... tak naprawdę jakąkolwiek dziewczyną, nawet jeśli ma ona już chłopaka. Co prawda w końcu mężczyzna spotyka niby tę jedyną, ale nie na długo... Konrad ma skłonności do depresyjnych myśli i nadużywania seksu. Co przyniesie mu to wybuchowe zestawienie? Na pewno jego życie nie jest samotne, jednak ta samotność czai się w jego sercu i w jego głowie. Dopiero pisząc ten fragment recenzji uświadomiłam sobie, że jednak przekaz autora tak zupełnie nie jest pozbawiony sensu. Książka ma zatem także kilka plusów. Zostawmy sobie je na koniec.

Wulgarne opisy, sceny seksu w większości rozdziałów i przemyślenia bohatera na jego temat w każdym, to trochę za dużo nawet, jak na mocnego erotyka. Nie potrafiłam polubić protagonisty. Może gdyby autor przedstawił jego problem w inny sposób, umiałabym zdobyć się na współczucie z powodu sytuacji życiowej protagonisty. Miał on wiele partnerek seksualnych, te zbliżenia były spontaniczne i pozbawione myślenia. Lubię, gdy w takich scenach autorzy wspominają o zabezpieczeniu i udowadniają, że rozsądek może wygra z żądzą. Tu niestety zabrakło go w niektórych przypadkach. Konrada dosięgła jednak niebywała tragedia i po tym wydarzeniu stałam się w stosunku do niego bardziej empatyczna. Największy plus tej książki to krótkie rozdziały i całkiem dobry styl autora (pomijając zbyt dosadne i przesadne opisy erotyczne), dzięki czemu książkę można przeczytać w ekspresowym tempie. Potrafię docenić także niektóre przemyślenia bohatera, jego zamiłowanie do muzyki i pewnego rodzaju niezależność, dlatego oceniłam powieść nie tak całkiem najgorzej. Myślę, że znajdzie ona kilku swoich fanów. 

Pójdziesz ze mną? to specyficzna powieść o zagubionym w życiu mężczyźnie. Ma swoją głęboko ukrytą wartość, jednak całokształt pozostawia trochę do życzenia. Jest to nietypowa powieść, w której sceny erotyczne biorą górę nad resztą treści. Polecam ją zatem czytelnikom szukających tego typu wrażeń.
 
Za możliwość zrecenzowania książki, dziękuję wydawnictwu Oficynka. 



środa, 30 grudnia 2020

"Szczęście przy kominku" - Gabriela Gargaś

 Autor: Gabriela Gargaś
Tytuł: Szczęście przy kominku
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 28.10.2019
Liczba stron: 344
Ocena: 7,5/10
 
Święta to magiczny czas. Czas bliskości, zrozumienia i miłości. Jak go przedłużyć? Wystarczy mieć otwarte serce i obdarowywać dobrocią innych. Mały, czuły gest potrafi zdziałać cuda. Można także na dłużej zatrzymać w sobie świąteczną atmosferę, czytając książki, których fabuła jest utrzymana w takim właśnie klimacie. Jedną z nich jest Szczęście przy kominku autorstwa Gabrieli Gargaś. Czy powieść ta pokrzepi nas także wtedy, gdy opadną emocje związane ze Świętami Bożego Narodzenia? Oczywiście, można przeczytać ją w dowolnym miesiącu w roku, a także tuż przed jego końcem. Jeśli macie ochotę na książkowe nowości lub te starsze opowieści (nie tylko o Świętach) księgarnia internetowa selkar.pl ma dla was mnóstwo propozycji. Najpierw jednak zachęcam do zapoznania się z moimi wrażeniami po przeczytaniu recenzowanej książki, które opiszę poniżej. 

Książki świąteczne czytam zazwyczaj w zimowych miesiącach w roku, ale nie tylko w grudniu. Szczęście przy kominku to opowieść niezwykle atmosferyczna nie tylko ze względu na fabułę związaną ze Świętami Bożego Narodzenia, ale także przez to, że jej bohaterowie spotykają się w klimatycznym antykwariacie, którego na próżno szukać pośród współczesnych zdyskontowanych księgarń. To magiczne miejsce sprawi, że zapragniemy się tam znaleźć, chociażby za pomocą naszej wyobraźni. Cudownie jest móc to zrobić i przeżywać emocje wywoływane czytaną powieścią. Gabriela Gargaś opisuje historie zwykłych ludzi, którzy zagubieni wśród zakręconych ścieżek życia, próbują odnaleźć prostą drogę ku szczęściu. Nie będzie to wcale łatwe, gdy wspomnienia i trudna przeszłość zostawia za nimi obłok trudny do rozdmuchania, a tym samym do zapomnienia i przezwyciężenia o swoich zmartwieniach. 
 
"Na niektóre rzeczy mamy wpływ, a na inne nie mamy żadnego. (...) Jak na to, czy pada deszcz, jest burza, wieje wiatr. Mamy za to wpływ na to, jak to wszystko będziemy przyjmować. Możemy tańczyć w deszczu i skakać po kałużach, i zachwycać się piorunami, które przecinają niebo. Nie miałaś żadnego wpływu na to, że twoje życie potoczyło się właśnie tak."

Bunia to dojrzała kobieta, która prowadzi "Antykwariat z książką i kawą". W jego murach spotyka się z klientami, którzy z ochotą tam przesiadują, popijając gorącą czekoladę i nierzadko wyjawiając właścicielce swoje kłopoty. Znajdzie się tam Laura, która jest świeżo upieczoną matką i niezbyt radzi sobie w tej życiowej roli. Antykwariat odwiedzi także Kuba, zrezygnowany mężczyzna szukający pomysłu na siebie, starający sobie poradzić po rozstaniu ze swoją prawie żoną. Bunia ma także syna Michała. Wychowuje on samotnie nastoletnią córkę. Czytając tę powieść poznamy także Igę i jej niezwykłą relację z Dziadziusiem, zniszczoną przez okrutną chorobę. Czy tych bohaterów połączy coś więcej niż odwiedziny w magicznym sklepiku przesiąkniętym świąteczną atmosferą. Czy Michał poradzi sobie z problemami dorastającej córki? Nawet przed Świętami protagonistów dosięgają trudności, a ich powaga staje się wówczas jeszcze bardziej nie do zniesienia. Jednak nadal mają oni szansę na szczęście. Autorka pokazuje nam, że przychodzi ono do człowieka nawet wtedy, gdy zupełnie się on tego nie spodziewa, co jest niezwykle pokrzepiające i nastraja nas do pozytywnego myślenia.

Szczęście przy kominku to przyjemna w czytaniu opowieść. Bohaterowie mają problemy, które mogą dopaść każdego z nas. Najbardziej przemawia do mojego serca relacja Igi z jej Dziadziusiem. To ona wprawiała mnie w refleksyjny nastrój. Ich problem każe złorzeczyć na niesprzyjający los, ale także docenić wzajemne uczucia pomiędzy bliskimi sobie osobami. W tej powieści przeszłość przeplata się z teraźniejszością, idealnie się uzupełniając i tworząc ciekawe w odbiorze historie zwykłych ludzi. Niekiedy jest smutno, innym razem komiczne i wesoło. Każda sytuacja ma swój cel i łatwy do odczytania wniosek dla przyszłości bohaterów. Autorka pisze interesująco, jej styl jest przyjemny w odbiorze. Warto zatopić się w lekturze i w ten sposób miło spędzić czas. Mimo, że prolog jest nieco chaotyczny to w dalszej części wszystko jest zrozumiałe i łatwo można zatopić myśli się w tej powieści.
 
Jeżeli szukacie nastrojowej opowieści - przesiąkniętej świątecznym aromatem, prawdziwej i nieprzesłodzonej, Szczęście przy kominku spełni wasze oczekiwania. Uwierzcie, że magia naprawdę istnieje i niech ta powieść będzie dla was na to dowodem. Gabriela Gargaś umie opowiadać poruszające i ważne życiowe kwestie - trzeba przyzna, że robi to naprawdę dobrze. 

"Szczęście przy kominku" i inne książki znajdziecie w księgarni internetowej selkar.pl.

sobota, 19 grudnia 2020

"Wigilijna przystań" - Sylwia Trojanowska

 Autor: Sylwia Trojanowska
Tytuł: Wigilijna przystań
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 28.10.2019
Liczba stron: 376
Ocena: 7,5/10
 
Grudzień to jeden z najgorętszych miesięcy w roku, pomimo niesprzyjającej aury panującej na zewnątrz. Bowiem wówczas ciepło rodzi się w naszych sercach i w naszych domach. Ten magiczny czas sprzyja zmianom na lepsze, pogodzeniu się, wybaczeniu i okazywaniu sobie najlepszych uczuć. Niestety nie każdy może mieć piękne Święta. Niektórzy spędzają je w samotności, inni - nawet wtedy z trudem zapominają o swoich codziennych problemach. Jednak przychodzi taki moment, że pragniemy szczęścia mimo wszystko, ale czasami, dopiero jakaś tragedia otwiera nam oczy i doprowadza do pojednania. Szczęście w nieszczęściu powiadają... I zazwyczaj mają rację. Czytając książki świąteczne możemy odczuć magię tego niezwykłego okresu i wzruszyć się. Czy Wigilijna przystań pozwala przeżyć takie literackie doznania? Ta opowieść jest przepełniona wyjątkową atmosferą i nadzieją, ale także w ciekawy sposób odzwierciedla życie zwykłych ludzi i ich zmagania z przeszłymi i aktualnymi kłopotami. Z wielką radością i ciekawością poznawałam fantastyczną nadmorską miejscowość, ich mieszkańców oraz wewnętrzne rozterki im towarzyszące.

Brakuje mi białych Świat, dlatego cieszę się, że autorzy w takich książkach poświęcają uwagę magicznemu klimatowi grudniowego czasu i ze szczegółami opisują panującą wówczas aurę, nie zapominając o białym puchu sypiącym na nas z nieba. Cudownie jest usiąść w fotelu i czytając przenieść się - za pomocą pobudzonej poznawaną historią - wyobraźni, w niezwykle atmosferyczne miejsca. Dzięki temu odżywają w nas także wspomnienia i czujemy radość ze zbliżających się dni. Wigilijna przystań zabierze nas tam, gdzie mróz i śnieg nie opuszczają, a bohaterowie rozgrzewają się gorącym kakao z piankami. Czy do szczęścia potrzeba czegoś więcej? Oczywiście tak, ale chwile spokoju też są warte przeżycia i mogłyby trwać znacznie dłużej. Powieść ta obnaży pozory panujące w niektórych ważnych życiowych kwestiach, bo na przykład: czy tam, gdzie są pieniądze musi być szczęście i czy każdy alkoholik jest z góry na straconej pozycji? Dzięki niej zrozumiemy, jaka ważna jest empatia, akceptacja i pomoc drugiemu człowiekowi, jeśli widzimy, że rzeczywiście się stara i oczekuje od nas wsparcia.
 
Wraz z bohaterami Wigilijnej przystani przeniesiemy się do nadmorskiej miejscowości - Niechorza. Poznamy jej mieszkańców, których w różny sposób coś ze sobą łączy. Klaudia to młoda nauczycielka języka polskiego, kobieta z bogatego domu, która musi ukrywać przed rodzicami swoje uczucia względem pewnego mężczyzny. Jej ojciec Marcin i mama Jagoda prowadzą dochodowy biznes, jednak zatracają dla niego swoją miłość... Maja to ambitna uczennica Klaudii. Nastolatka ma nieciekawą sytuację rodzinną, jednak nadzieja na lepsze czasy i pozytywne zmiany wciąż się w niej tli. Bliżej poznamy także losy jej siostry - Iwony. Hilary natomiast to doświadczony latarnik, mający za sobą tajemniczą przeszłość. Malwina jest dojrzałą kobietą prowadzącą dom pomocy dla kobiet i ich dzieci. Można zatem zauważy, że bohaterów w tej powieści jest dość dużo, jednak autorka prowadzi nas przez ich historie w sposób, który nie pozwala się zagubić, dlatego koleje ich losów są dla nas zrozumiałe. Ponadto zgrabnie i logicznie połączyła ich ścieżki życiowe, dodając do fabuły nieco tajemniczości, związanej zwłaszcza z losem Hilarego i Malwiny. Przyjemnie było poznać tych protagonistów i razem z nimi czekać na zbliżające się Święta Bożego Narodzenia.
 
Historia ta utrzymana jest oczywiście w świątecznym klimacie, więc nie brak w niej nawet śniegu. Znajdziemy w niej niezwykle pobudzający ciekawość czytelnika motyw tajemniczej przeszłości, wpływającej na teraźniejszość bohaterów. Autorka dużo uwagi poświęciła także ich stosunkom rodzinnym. Pojawił się tu też problem alkoholizmu, przedstawiony w świetle dającym nadzieję na uzdrowienie dotkniętym nim osobom i ich rodzinom. Poczytamy też o zakazanych uczuciach, sile miłości i przyjaźni. Książka poniekąd wydaje się całkiem zwykła, ale ma w sobie tę emocjonalną moc i magiczną aurę.  Jest podzielona na rozdziały imienne, które jednoznacznie wskazują z czyjej perspektywy widzimy daną część historii. Niekiedy potrzeba chwili zastanowienia, by w natłoku informacji i imion, odnaleźć właściwy sens danej sytuacji, ale następuje to szybko i po chwili znajdujemy się na właściwych torach opowieści.

Wigilijna przystań pozwala przeżyć białe Święta, zachęca by wrócić wspomnieniami do przeszłości i naprawić teraźniejszość. Propaguje zgodę, akceptację, miłość i zrozumienie dla wyborów innych osób. Pokazuje, że kolory życia bywają różne i czasami to tylko od nas zależy, czy zechcemy je rozjaśnić. To idealna powieść do przeczytania, siedząc przy kominku i popijając ciepłą herbatkę. 

"Wigilijną przystań" i inne książki świąteczne z najdziecie w księgarni internetowej selkar.pl.

wtorek, 8 grudnia 2020

"Pragnienia" - Ilona Gołębiewska

 

Autor: Ilona Gołębiewska 
Tytuł: Pragnienia
Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 21.10.2020 
Liczba stron: 480
Ocena: 7, 5/10

Każda kolejna powieść, którą zdecyduję się przeczytać to dla mnie szansa na przeżycie niezapomnianych emocji. Uwielbiam stan, kiedy fabuła wciąga mnie do tego stopnia, iż moje myśli są całkowicie nią pochłonięte. Sięgając po Pragnienia miałam nadzieję, że to będzie niezapomniana historia. Czy się nie rozczarowałam? Jak zwykle na to pytanie nie mam jednoznacznej odpowiedzi. Z jednej strony doceniam pomysł autorki na tę opowieść, z drugiej - zabrakło mi w niej nieco więcej emocji. Niemniej jednak z chęcią sięgnę także po inne książki Ilony Gołębiewskiej, gdyż jej dbałość o fabularne szczegóły mocno mnie zaintrygowała. Autorka ma w swoim dorobku literackim już dziesięć powieści, a ta była pierwszą z nich, którą przeczytałam. Przyznam, że był to bardzo dobry dla mnie debiut, nie wspaniały, nie z efektem wow, ale zadowalający.

Plany i poukładane życie mogą legnąć w gruzach dosłownie w jednej chwili. Każdy z nas jest świadomy kruchości naszego spokojnego życia, chociaż na co dzień raczej się o tym nie myśli. Dopiero jakieś trudne wydarzenie podkreśla wartość kolejnego przeżywanego spokojnie dnia, kolejnej zwykłej lecz szczęśliwej chwili. Uwielbiam czytać książki obyczajowe zmuszające do refleksji, gdyż wówczas znajduję czas, by zastanowić się nad tym, co mam i poczuć wdzięczność do losu, odrzucając w dal narzekanie i marudzenie. Historia Janka i Wiktorii daje do myślenia, jest poniekąd wstrząsająca, przejmująca, ale także pełna nadziei. Opowiedziana w ciekawy sposób, z wieloma szczegółami, choć nieidealnie, jednak trafia do serca, by zakiełkować tam nadzieją na lepszy czas i wdzięcznością za spełnione pragnienia lub wiarą w to, że te niespełnione mogą się w końcu ziścić. 

Janek to uzdolniony koszykarz, przed którym drzwi do wielkiej kariery stoją szerokim otworem. Ma kochających rodziców, piękny dom i wspaniałą kobietę. Wiktoria natomiast żyje pod dyktando swojego ojca. Pewnego wieczora para spotyka się w klubie i od razu zaczyna pomiędzy nimi iskrzyć. Niestety los rozdziela tę dwójkę na długi rok, w ciągu którego życie Janka ulega diametralnej zmianie. Czy ponowne spotkanie będzie początkiem wspaniałej miłości i czy parze uda się zaleczyć okrutne rany z przeszłości? Na drodze ku ich szczęściu stanie splot nieszczęśliwych wydarzeń. Ta historia pokazuje, że pomimo nieszczęścia można liczyć jeszcze na odczucie radości z życia. Jednocześnie wskazuję na to, iż każdy człowiek po doświadczeniu tragedii ma prawo cierpieć i potrzebuje czasu, by wyjść na prostą. Czasu i obecności bliskich mu osób. Ta wartościowa powieść jest realistyczna do bólu, więc los jej bohaterów nie jest nam obojętny.
 
Ilona Gołębiewska dba o szczegóły w swojej powieści. Z detalami opisuje otoczenie bohaterów. Niemniej jednak nie zawsze odbierałam to pozytywnie. Były momenty, gdzie bardzo krótkie zdania występowały w takiej ilości, iż odnosiłam wrażenie, że są one pozbawione emocji. Odbierałam je jako swego rodzaju wyliczankę. Za to niezwykle spodobał mi się pomysł na fabułę, kreacja bohaterów i przesłanie płynące z kart tej książki. Relacje pomiędzy bohaterami w większości także zostały interesująco przekazane. Najbardziej trafiły do mnie stosunki pomiędzy bohaterami a ich rodzicami. Tutaj możemy zauważyć pewien kontrast, z jednej strony kochający rodzice z drugiej nieidealny dom, choć na pozór nie brak w nim niczego. To uświadamia nam, że najważniejsze są uczucia, a tam gdzie ich nie ma, nie cieszą nawet ogromne pieniądze...

Ponadto książka została pięknie wydana, przyjemnie jest trzymać ją w rękach i przewracać jej kolejne strony. Dość duża czcionka nie męczy oczu, a każdy rozdział został ciekawie zatytułowany, co rozbudza nasze zainteresowanie dalszą częścią historii. 

Pragnienia to opowieść o okrutnym losie, nadziei, miłości i namiętności. Ta historia jest przejmująca, momentami także niewiarygodnie okrutna, ale odnajdujemy w niej także jasne strony życia. Podnosząc się po upadku jesteśmy silniejsi, choć tęsknota za tym, co stracone trwa do końca, to pozytywne chwile nadal mogą nas jeszcze zaskoczyć. Nigdy nie można tracić nadziei na szczęście. Jeśli lubicie piękne i wartościowe książki, sięgnijcie po tę, a z pewnością będziecie zadowoleni. 
 
"Pragnienia" i inne książki Ilony Gołębiewskiej znajdziecie w księgarni internetowej selkar.pl.




niedziela, 29 listopada 2020

"Inna niż wszystkie" - Katarzyna Mak



Autor: Katarzyna Mak
Tytuł: Inna niż wszystkie
Wydawnictwo: Videograf
Data wydania: 04.082020
Liczba stron: 352
Ocena: 7/10

Życie lubi zaskakiwać. Często niespodziewanie stawia na naszej drodze osoby, które wkrótce stają się dla nas kimś niezwykle ważnym. Każdy człowiek ma za sobą jakąś przeszłość i doświadczenia, które rzutują na jego teraźniejszość. Jednym wiedzie się lepiej, innym gorzej - tak to już jest pokładane na tym świecie. Jest jednak coś, co wszyscy mamy takie same, jest to nasze serce i tylko od nas zależy, jakie ono będzie - dobre i pełne współczucia, czy złe i mściwe? Książka Inna iż wszystkie Katarzyny Mak to kolejny tytuł, gdzie ścierają się dwie rzeczywistości - biedna doświadczona przez los dziewczyna spotyka na swojej życiowej drodze bogatego biznesmena. Co wyjdzie z tej nieoczekiwanej znajomości? Czy ten temat ma w sobie jeszcze moc i nie pozwala na nudę? Autorka ciekawie przedstawiła tę koncepcję i chociaż powieść nie porywa to jednak czyta się ją przyjemnie.

Wiele razy marzyłam o przypadkowym spotkaniu z nieznajomym, które będzie początkiem wielkiej miłości. Mam wybujałą wyobraźnię, a z doświadczenia wiem, że takie rzeczy przede wszystkim zdarzają się tylko w filmach i książkach, dlatego właśnie lubimy oglądać i czytać takie historie. Oczywiście nic nie jest proste także w epickim świecie i aby bohaterowie odnaleźli szczęście i spokój muszą pokonać trudności pojawiające się na ich drodze. Opowieść ta ma w sobie trochę z bajki, trochę z thrillera i też trochę z rzeczywistości. Takie połączenie wystarczy, by czytało się ją dobrze. I tylko tyle, albo aż tyle. Nie zachwyciłam się nią, ale też nie znudziłam, więc ostatecznie przyznaję jej dość wysoką ocenę.

Dzięki książce przenosimy się do Nowego Jorku, gdzie obejrzymy dwa przeciwstawne obrazy życia w tym mieście. Liv to dziewczyna dotknięta przez los, żyjąca w biedzie, w nieciekawej dzielnicy. Matt natomiast to bogaty biznesmen, mający za sobą szczęśliwe dzieciństwo, ale także nieudane małżeństwo. Pewnego dnia oboje spotykają się w jednym miejscu i tak zaczyna się ich wspólna przyszłość. Czy z dwóch różnych światów, w których żyją, utworzą jeden wspólny i szczęśliwy? Przeszłość nie pozwala tak szybko o sobie zapomnieć, a los nadal nie chce być dla nich zbyt łaskawy. Problemy nawarstwiają się z dnia na dzień, jednak pośród wszystkich kłopotów możemy zaobserwować rodzące się pomiędzy bohaterami uczucie i namiętność, której trudno jest się oprzeć. Historia Liv i jej znajomość z Mattem jest przykładem na to, że miłość dopada nas niespodziewanie i warto się nią cieszyć, pomimo codziennych trosk i niesprzyjających okoliczności. 

Autorka zdecydowała się osadzić akcję powieści w Nowym Jorku, ale mimo opisów architektury tego miasta, trudno było mi poczuć, że bohaterowie naprawdę są Amerykanami.  To jednak można zaakceptować, jeśli fabuła jest na tyle interesująca, by wciągnęła nas swoim przebiegiem. Rozbudowane relacje rodzinne bohaterów, wzmianki o ich przeszłości i teraźniejsze przeciwności losu, sprawiają, że ich historia jest bardzo ciekawa. Są tu też wzmianki o gangsterach, więc wielbiciele wątków sensacyjnych odnajdą w tej powieści coś dla siebie. Jeśli chodzi o sceny erotyczne, niektóre są naprawdę sugestywne i dobrze je się czyta, ale po pewnym czasie stają się już powszednie i nie wywołują tych samych emocji, co na początku. Ogólnie cała historia jest dość interesująca i czyta się ją dobrze, lecz  nie porywa na tyle, by nie móc się od niej oderwać. Niemniej jednak to romans sensacyjny z wątkami erotycznymi, który mimo wszystko nie nudzi i potrafi zaciekawić historią jego protagonistów.

"Czy można określić skalę cierpienia, kiedy widzisz na twarzy kochającej cię osoby ogrom niewysłowionego bólu? Czy można wyobrazić sobie, co czuje najdroższy twojemu sercu człowiek, kiedy odchodzisz na jego oczach, a on nie jest w stanie nic zrobić, tylko razem z tobą czekać na twój koniec?"

Inna niż wszystkie to opowieść o zderzeniu dwóch światów i o niespodziankach, jakie na ludzkiej drodze życia stawia nam nieprzewidywalny los - tych dobrych, ale także tych okrutnych. Dajcie się porwać wyobraźni, namiętności i emocjom, które choć dość oczywiste, potrafią zawładnąć sercem czytelnika oraz zaskakującemu zakończeniu tej historii.

Za możliwość zrecenzowania książki dziękuję wydawnictwu Videograf.

niedziela, 8 listopada 2020

"Wiedźmy piwne" - Adam Molenda

 

Autor: Adam Molenda
Tytuł: Wiedźmy piwne
Wydawnictwo: Akronim
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 285
Ocena: 6/10

Życie bywa strasznie nieprzewidywalne. W jednej chwili może wywrócić naszą teraźniejszość do góry nogami. Niestety zazwyczaj na naszą niekorzyść. Przekonała się o tym bohaterka książki autorstwa Adama Molendy - Ewa Piwna. Muszę przyznać, że do sięgnięcia po książkę zachęcił mnie przede wszystkim jej ciekawy i intrygujący opis. Czy po sięgnięciu po tę dość specyficzną i oryginalną powieść, zostały zaspokojone moje oczekiwania względem niej? Nie do końca, gdyż według mnie autor stworzył klimat nie do końca trafiający w moje gusta czytelnicze. Jednakże poruszył w niej niezwykłe ważne tematy, dlatego nie twierdzę, że jest to zła książka, ale po prostu inna niż wszystkie, dlatego może trudno było mi się z nią zżyć. W konsekwencji pomimo zainteresowania historią, nie zostałam przez nią wciągnięta po uszy. I uwaga! Będzie drastycznie... Gdybym nie chciała podzielić się z Wami obiektywną opinią prawdopodobnie nie przeczytałabym jej do końca. Jednak to moje osobiste wrażenia, a obiektywnie będzie poniżej, dlatego nie zniechęcajcie się do tej opowieści po tym wstępie, ale przeczytajcie recenzję do końca. Może akurat was porwą albo przynajmniej zaciekawia przeżycia Ewy?

O tym, że nasze plany niespodziewanie mogą legnąć w gruzach przekonałam się osobiście już nie raz. Trzeba podkreślić, że autor wybrał nietypowy temat do swojej powieści, bowiem Ewa w wyniku pewnego groźnego incydentu traci głos, po czym jej niemowa przechodzi w jąkanie. Nie przypominam sobie powieści, w której protagonistkę dotknęłaby taka przypadłość. Cieszę się, że Adam Molenda podjął się przedstawienia nam problematyki życia osoby dotkniętej takimi trudnościami. Na przykładzie losów Ewy ukazał, jak w drastyczny sposób wpływa to na samorealizację takiej osoby oraz na jej życie rodzinne i zawodowe. Pod tym względem jestem pozytywnie zaskoczona, jednak dlaczego ta książka nie potrafiła mnie do siebie stuprocentowo przekonać? O tym przeczytacie w dalszej części.

Fabuła nie jest dość skomplikowana, ale jak już wspomniałam dość oryginalna. Oprócz aktualnych problemów Ewy z jąkaniem i życiem rodzinnym, przeniesiemy się wraz z nią do przeszłości, poznając burzliwe losy jej przodków. Ogólnie można zauważyć, że autor ma wiele pomysłów, jednak ich przekaz niknie w skomplikowanym stylu, którym się posługuje. Zaczynając czytać książkę od razu zwróciłam uwagę na dziwnie skonstruowane zdania. Podczas dalszej lektury już się do nich przyzwyczaiłam, ale i tak nie potrafiłam zaangażować się w czytaną historię, ze względu na stworzenie nimi specyficznego klimatu powieści. Dodatkowo rozległe opisy dotyczące całego rodu Piwnych oraz monologi taty Ewy wprawiały mnie momentami w stan, w którym nie byłam świadoma tego, o czym czytam. 

Książka liczy niespełna trzysta stron, ale trudno ja przeczytać w całości. Gdyby została napisana nieco innym stylem i zawierała mniej specyficznych słów i odniesień do nieoczywistych kwestii, może czas spędzony z nią byłby przyjemniejszy. Jednak jeśli lubicie nietypowe powieści, może wam nie będą przeszkadzały te kwestie, które dla mnie okazały się niezbyt przystępne. Bez wątpienia książka ma potencjał i jest wartościowa, ale grono odbiorców nią zachwyconych może być znikome, poprzez takie jej poprowadzenie. 

Być może poprzez powroty do przeszłości powieść ta znajdzie uznanie u czytelników lubiących długie opisy i nawiązania do dawnych lat. Z pewnością osoby przepadające za nietypowymi historiami odnajdą więcej przyjemności podczas jej czytania. Autor opisuje dziwne epizody związane z miastem Żywcem, zawiłościami rodowymi jego mieszkańców, przytaczając przy tym historię ich przodków i wpływ na teraźniejsze życie protagonistów.  

"Wysłuchując osobistych wynurzeń przedstawicieli międzynarodówki balbutów, widzę jak na dłoni, że jednakowo cierpimy na dyskomfort biorący się z zaburzeń jakości życia, co wynika z najróżniejszych aspektów."

Najbardziej jednak doceniam to, że Ewa wskutek problemów nie załamała się, ale dążyła do samodzielności i nie utraciła sensu życia. Autor opisuje kilka historii osób,które dotknął taki problem, jakim jest jąkanie. Myślę, że chociażby z tego powodu warto przeczytać tę powieść, by uświadomić sobie, że mimo spotykających nas egzystencjalnych komplikacji, nie należy się poddawać i walczyć o siebie. Po prostu nie chować głowy w piasek, pod żadnym pozorem. Niekiedy bywa to trudne i przystosowanie się do nowej sytuacji wymaga czasu, ale wszystko da się przezwyciężyć, czego potwierdzenie znajdziemy w tej powieści.

Wiedźmy piwne to powieść specyficzna, poruszająca trudne tematy. Nietypowy styl autora niektórych może odstraszać, a innych przyciągać. Sami zdecydujcie, po której stronie się opowiecie. Warto dać jej szansę, jeśli lubicie książki inne niż wszystkie.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorowi, wydawnictwu Akronim i Dominice Smoleń.

czwartek, 5 listopada 2020

"Nie wkurzaj się. Odwet" - Gretchen McNeil

 


Autor: Gretchen McNeil
Tytuł: Nie wkurzaj się. Odwet
Wydawnictwo: IUVI
Data wydania: 29.07.2020
Liczba stron: 340
Ocena: 8/10
 
Czasy szkolne nie dla każdego wiążą się z przyjemnymi wspomnieniami. Dla niektórych był to nawet najgorszy okres w ich życiu. Najczęstszym tego powodem bywa to, iż doświadczyli oni wówczas wielu przykrości ze strony swoich rówieśników lub nawet nauczycieli. Niestety takie precedensy ciągle trwają i stale można usłyszeć historię nieszczęśliwego nastolatka, który spotkał się z okrutnością w murach szkoły. Takie ofiary zazwyczaj nie mają siły, by walczyć z silniejszymi na ogół przeciwnikami i z ogromnym bólem znoszą zadawane ciosy. Niekiedy te młodzieńcze wybryki mają tragiczne konsekwencje....  
 
Książki młodzieżowe często poruszają ten temat, jednak Nie Wkurzaj Się. Odwet ma w sobie coś oryginalnego, bowiem jej bohaterowie wykazując się sprytem, odwagą i przede wszystkim empatią, ale także poruszeni własnymi wyrzutami sumienia postanowili stanąć w obronie słabszych. Czy ten thriller okazał się na tyle wciągający, by nie móc oderwać się od jego czytania? Nie do końca tak było, ale trzeba podkreślić, że został świetnie skonstruowany i niesie w sobie dość ważne, proste a jednocześnie tak trudne do zrealizowania dla współczesnej młodzieży przesłanie: żyjmy i dajmy żyć innym.
 
Wracając wspomnieniami do lat szkolnych, przypominam sobie, że i mnie dopadały czasem przykrości spowodowane postępowanie moich klasowych koleżanek. Nie były to jakieś straszne nieprzyjemności, jednak mimo to wyobcowanie tym spowodowane dostarczało mi dużo smutku. Ubolewam nad tym, że współcześnie różnego typu żarty są u ofiar nawet przyczyną do chęci odebrania sobie życia. Stanąć w obronie słabszego to nie lada wyczyn. Mam nadzieję, że osoby, które będą czytały o dokonaniach bohaterek tej powieści, odnajdą w sobie siły, by w razie zauważenia bólu innych wyciągnąć do nich pomocną dłoń. Temat prześladowań rówieśniczych nigdy nie będzie dla mnie oklepany. Czas spędzony z Odwetem to nie tylko czas relaksu, ale refleksji nad tym, co może dziać się w murach szkoły. To młodzieżowy thriller, który w ciekawy sposób prowadzi nas do rozwiązania tajemniczej sprawy. Poznanie Bree, Olivii, Kitty i Margot dostarczy wielu literackich wrażeń, które warto przeżyć osobiście.
 
Cztery nastolatki, zupełnie różne pod względem osobowości i życia osobistego utworzyły team zwany Nie wkurzaj się. Ich celem jest obrona słabszych i kara dla prześladowców. Czas akcji powieści dzieje się w murach katolickiej szkoły, gdzie nawet mentorzy mają za uszami niegodne przewinienia. Wkrótce dochodzi do morderstwa, a podejrzanym o nie staje się tajna organizacja NWS. Czy dziewczynom uda się rozwikłać tajemnicę zabójstwa zanim zostaną zdemaskowane? Jak ta sytuacja wpłynie na ich wzajemne relacje i dalsze losy działania w obronie innych? Motywem przewodnim jest tu niesłychana zbrodnia, ale cała powieść skupia się także na indywidualnych sprawach każdej z bohaterki, motywach ich postępowania związanych z okrutną przeszłością. Poznając te złożone problemy, jak wyśmiewanie, skomplikowane relacje z rodzicami i inne trudności wczuwamy się w opisane przeżycia i rozumiemy motywy, którymi kierują się członkinie NWS biorąc odwet na bezwzględnych prześladowcach.

W przypadku tej powieści mamy do czynienia z różnorodnymi wątkami. Nie zabraknie tu romantycznych scen i problemów miłosnych bohaterek. Kolejnym tematem poruszonym w książce są podziały i statusy społeczne, także te w szkole. Chodzą do niej bowiem zarówno bogaci, jak i niezdary, wzorowi uczniowie i tacy, którym wiedzie się zdecydowanie gorzej. To wszystko sprawia, że świat przedstawiony w Odwecie jest realistyczny, z łatwością można w niego wsiąknąć i poczuć atmosferę czytanych wydarzeń. Można także odczuć napięcie tworzone poprzez stopniowy rozwój akcji związany z morderstwem, wprowadzaniem różnych poszlak i kierunków możliwych rozwiązań, które jako czytelnicy z chęcią analizujemy. Pewne sytuacje wydają się jednak zbyt sprzyjać bohaterkom, ale są one do zaakceptowania i nie rażą zbyt drastycznie. Jeśli zatem lubicie niebanalne książki z nastolatkami w rolach protagonistów, nieco nasiąknięty niepewnością klimat i ważne społecznie tematy, ta książka na pewno was zadowoli.

Nie wkurzaj się. Odwet to ciekawie skonstruowany thriller młodzieżowy poruszający temat prześladowań wśród nastolatków. Tajemnicze zabójstwo może spędzić wam sen z powiek. Różnorodność charakterów bohaterów została tu idealnie połączona i chociaż niektóre sceny mogą wydać się zbyt proste i nieoczywiste to w ogólnym rozrachunku powieść tę warto przeczytać.
 
"Nie wkurzaj się. Odwet" i inne książki młodzieżowe znajdziecie w księgarni internetowej selkar.pl.