wtorek, 7 maja 2019

"Elementals. Proroctwo cieni" - Michelle Madow

Autor: Michelle Madow
Tytuł: Elementals. Proroctwo cieni
Wydawnictwo: Kobiece
Ocena: 7/10

Recenzja pierwotnie ukazała się na portalu Popbookownik.

Każdy chciałby być wyjątkowy. I każdy jest. Tylko czy w taki sposób, jaki chce? Niekoniecznie, ale… nie wszystko złe, co nieświadome. Po szoku związanym z nową, niespodziewaną sytuacją, następuje jej zrozumienie i akceptacja. Przekonała się o tym Nicole Cassidy – główna bohaterka cyklu Elementals Michelle Madow, autorki książek dla młodzieży. Świat potomków greckich bogów i magicznych mocy czekają na Nicole i na nas już w pierwszej części – Proroctwie cieni.

Nasza przygoda z mitologią zaczyna się na lekcjach języka polskiego. Jedni w zgłębianiu jej tajemnic widzą tylko kolejny obowiązek, drudzy – interesującą lekturę, którą czyta się nie tylko z przymusu, ale także z czystej ciekawości. Ja należę do tej drugiej grupy. Zafascynował mnie świat greckich bogów, ich przeżycia i wartości, dlatego też niezwykle spodobał mi się pomysł na fabułę powieści. Dodając do tego analogię do Harry’ego Pottera, wiedziałam, że muszę poznać tę historię.
Poza tym nic, co fantastyczne (w znaczeniu gatunku książki), nie jest mi obce. Każda powieść fantasy wprowadza czytelnika w alternatywną rzeczywistość, która pozwala mu oderwać się od codzienności. Proroctwo cieni ukazało się w ramach serii Young, co oznacza, że głównym jego adresatem jest młodzież. Magia, mity, energia i zapał do przygód – aż chce się rzucić wszystko i odpłynąć w nieznany świat, odprężyć się i być może, na jakiś czas, stać się kimś innym.

Nowa rzeczywistość
Nicole, wraz z rodzicami, przenosi się z Georgii do Massachusetts. Motyw przeprowadzki pojawia się w literaturze tego gatunku dość często i chociaż wydaje być się już oklepany, to jak najbardziej tu pasuje i doskonale wprowadza w całą historię. Jest swego rodzaju symbolem nowego początku, bo Nicole, zmieniając miejsca zamieszkania, jednocześnie wkracza w nową rzeczywistość, w której musi się odnaleźć i do której powinna się przystosować. Dowiaduje się, że w jej żyłach płynie krew greckich bogów, a ona sama ma moce, o których nawet nigdy nie śniła. Jej przyszłość zostaje podyktowana tym faktem. Możemy razem z nią wkraczać w ten nowy świat, poznając jego tajemnice i prawa nim rządzące. Świat, który przyciąga swoją niezwykłością i z którego trudno się wyrwać.
Nicole trafia do klasy, w której uczą się potomkowie greckich bogów. Tam poznaje nowych znajomych, z których nie każdy ma wobec niej przyjazne zamiary. Obserwujemy tu wielowątkowość relacji. Autorka stworzyła interesujących bohaterów, z których każdy coś wnosi w życie Nicole. Nie spodziewajcie się jednak samych przyjemności i pomocnych osób – będzie się pomiędzy nimi wiele działo, a wy sami zdecydujecie kogo polubić, a kogo nie. Nicole, Blake’a, Danielle, Kate czy Chrisa? Oprócz posiadanych mocy tę piątkę łączy coś jeszcze – pradawne proroctwo, z którym muszą się zmierzyć i zahamować szerzące się niebezpieczeństwo. Jak wybrańcy poradzą sobie ze wskazówkami, czy przetrwają i dobrze wykonają powierzone im zadania? Czeka ich sprawdzian, podczas którego będą musieli wykorzystać swe moce, by osiągnąć cel im wyznaczony.

Porwanie bez specjalnych efektów
Proroctwo cieni to powieść, którą czyta się szybko, lekko i przyjemnie. Dałam się porwać w wykreowany przez autorkę świat, z ciekawością przerzucałam kartki książki, by jak najszybciej poznać dalszą część przygód bohaterów. Jednak po pewnym czasie, chociaż akcja nabrała tempa, straciłam początkowy zapał, a wydarzenia zaczęły sprawiać wrażenie nieco banalnych. Być może to styl pisania autorki wywołał we mnie takie odczucia – w końcu książka jest adresowana do młodzieży, a bohaterami są licealiści, więc nie należy spodziewać się rozbudowanych opisów. Najważniejsze, że pomysł na wykorzystanie wiedzy na temat mitologii greckiej się sprawdził.
Chociaż w całej historii zabrakło mi czegoś spektakularnego, to jednak nie żałuję, że poznałam tę obdarzoną mocami żywiołów piątkę bohaterów i razem z nimi przeżywałam spotykające ich przygody. Muszę przyznać, że ich polubiłam, pomimo tego, iż czasami bywali irytujący i zbyt pewni siebie. Fakt posiadania mocy traktowali zbyt swobodnie, wiele ryzykując i będąc przekonanymi, że taka czy inna umiejętność ich uratuje.
Kate – znawczyni historii swoich przodków – pomaga Nicole zrozumieć to, o czym właśnie się dowiedziała, Chris – wielbiciel burgerów – wprowadza luźny ton podczas spotkań całej grupy, Danielle – buntowniczka z czarnymi myślami oraz Blake – jej nieziemsko przystojny chłopak. Razem tworzą zgraną drużynę, chociaż powstają pomiędzy nimi pewne spięcia. Autorka nie pozwala nam się nudzić i nawet wielbiciele romansów znajdą w tej historii coś dla siebie. Jakie uczucia rozwiną się wśród przyjaciół? Spodobał mi się ten wątek powieści. Być może jest trochę szablonowy, ale wnosi powiew realności i swego rodzaju dramatyzmu. Jestem ciekawa, jak dalej potoczą się ich losy. Zanim się tego dowiemy musimy oderwać się od rzeczywistości i razem z bohaterami podążyć za wskazówkami prowadzącymi w nierzeczywiste miejsca.

Podróż ku Cieniom
Bohaterowie Proroctwa nie mieli łatwego zadania do wykonania, dlatego zawzięcie im kibicowałam od momentu, w którym, za sprawą przepowiedni sprzed lat, rozpoczęła się wspomniana już wcześniej wędrówka. Podczas niej nie zabrakło strachu, niepewności, a także zawistnych potworów, chcących udaremnić wybrańcom dotarcie do celu. Dałam się zaskoczyć rozgrywającej się akcji i pomimo swego rodzaju „absurdalności” wydarzeń, zauważalnej nawet w nierzeczywistym świecie miło wspominam całą przygodę.
Historia stworzona przez Madow nie jest zbyt wymagająca, ale jednak wciąga. Myślę, że to trafne określenie. Z niecierpliwością czekam na drugą część. Chciałabym dowiedzieć się, co czeka piątkę potomków greckich bogów i jak rozwinie się wątek przepowiedni. Niestety druga księga ukaże się dopiero w sierpniu, ale na pewno będę pamiętała o cyklu Elementals, bo koniecznie muszę zaspokoić swoją ciekawość.
Proroctwo cieni zapewnia czytelnikowi przyjemną lekturę, która pozostawia po sobie miłe wspomnienia. Rozbudza ciekawość i wzbudza apetyt na więcej. Pomimo iż narracja nie wymaga wielkich przemyśleń i wydaje się być trochę banalna, to jednak, w ostateczności, książka relaksuje, a poznając bohaterów można powrócić do czasów wczesnej młodości lub zyskać nowych fikcyjnych przyjaciół.

czwartek, 2 maja 2019

Wywiad z Dominiką Smoleń


Ten rok będzie należał do Dominiki Smoleń! Dlaczego? Bo czekają na nas co najmniej trzy premiery napisanych przez nią książek. Poza tworzeniem powieści Dominika pisze także recenzje książek na jednym z moich ulubionych blogów. Cieszę się, że mogłam zadać jej kilka pytań. Chcecie poznać autorkę trochę bliżej? Zapraszam do przeczytania krótkiego wywiadu!


Laurel: Z pewnością nie wszyscy jeszcze wiedzą, że zasilasz ekipę Naszego Książowiru – popularnego bloga książkowego. Przyznam szczerze,  że ciekawi mnie jego geneza. Czy mogłabyś przybliżyć nam początki tego przedsięwzięcia? Najpierw zrodził się pomysł na publikowanie recenzji a może na napisanie pierwszej książki?

Dominika Smoleń: Najpierw postanowiłam pisać recenzje – a to i tak był przypadek. Weszłam na bloga „Blask Książek”, gdzie akurat mieli nabór i postanowiłam się zgłosić, gdyż skusiła mnie wizja darmowych książek i szerzenia swojej opinii (tak, byłam wtedy jeszcze młoda i głupia). Wytrwałam tam rok – dalej nie wiem, jakim cudem się tam dostałam, z racji tego, że moje recenzje nie były wtedy najlepszej jakości: ot, kilka zdań. Później ze swoimi przyjaciółkami postanowiłam założyć coś swojego – tak powstał Nasz Książkowir. Od tego czasu skład na blogu się zmieniał (doszło kilka osób, kilka osób odeszło), ale ja jestem niezmienna i nie planuję opuszczać Ekipy Książkowiru. Za dużo fajnych akcji tam robimy!
A pomysł na książkę? Zrodził się jakoś później, kiedy miałam już swojego bloga. Kiedy dokładnie? Niestety nie pamiętam, ale wiem, że to też było moje kolejne marzenie, które udało mi się spełnić.

Laurel: Do tej pory zostały wydane dwie Twoje powieści – „Cena naszych pragnień” i „Bieg do gwiazd”, a w tym roku czekają na nas jeszcze trzy, w tym niebawem „Gaming house” – czy któraś z nich jest dla Ciebie szczególnie ważna?

Dominika Smoleń: Wszystkie są dla mnie ważne. Jak dzieci. Co tu dużo mówić – do pisania każdej włożyłam serce i przy każdej się przyłożyłam na tyle, na ile mogłam. Niektóre książki bardziej poruszają mnie emocjonalnie, inne w jakiś inny sposób. Z każdą jestem bardzo mocno związana i bardzo bym chciała, żeby czytelnikom się spodobały. Czy tak się stanie? Mam nadzieję!

Laurel: Napisanie książki wcale nie jest prostym zadaniem. Zdradź nam jak się mobilizujesz, by historia, którą tworzysz mogła dotrzeć do czytelników a nie pozostała wyłącznie niedokończonym plikiem tekstowym?

Dominika Smoleń: Rozpisuję sobie fabułę – a raczej jej główne aspekty. Do tego zbieram ekipę osób, które mnie motywują i na bieżąco czytają, co piszę. Staram się też pisać codziennie, chociaż po pięć stron (co nie jest jakimś wybitnym wynikiem, naprawdę!). Jakoś to idzie – dotychczas z tego powodu udało mi się skończyć aż tyle książek, więc te sposoby muszą w jakiś sposób działać.

Laurel: Napisałaś także opowiadania do dwóch antologii: „Oblicza śmierci” i „Pod świątecznym niebem”. Zysk z ich sprzedaży jak i z „Gaming house” przeznaczony będzie na cele charytatywne. Co jest dla Ciebie impulsem, by pomagać innym?

Dominika Smoleń: Lubię pomagać i lubię, jak mi pomagają (kiedy potrzebują pomocy). Jeśli więc jestem w stanie coś zrobić, to po prostu to robię i się dzielę. To proste!

Laurel: Wiadomo, że nie samym pisaniem i czytaniem człowiek żyje 😉 Zatem: czym zajmujesz się poza tą sferą i czy masz jakieś inne hobby?

Dominika Smoleń: Lubię oglądać seriale (szczególnie medyczne), spotykam się ze znajomymi oraz ze swoim chłopakiem, bawię się także ze swoimi zwierzakami. Trochę też muszę się uczyć – bo studiuję. Dorabiam też na zleceniach w promocji w wydawnictwach książkowych. No cóż, mój grafik jest wypchany!

Laurel: Najbliższe miesiące z pewnością będą dla Ciebie pracowite. Mogłabyś zdradzić nam jakieś szczegóły dotyczące książki, którą teraz piszesz?

Dominika Smoleń: Opowiada ona o losach skoczka narciarskiego… i na tym na razie chciałabym skończyć. Napisałam już ponad połowę książki i mam nadzieję, że dam radę ją dokończyć do końca maja (no, może do końca czerwca). Chciałabym w tym roku napisać jeszcze dwie książki – jedną w wakacje, a drugą po wakacjach. Pomysłów mam masę, tylko czasu nie ma, żeby je wszystkie spisać!


Laurel: Na koniec chciałabym zadać Ci jeszcze kilka pytań od czytelników bloga:

J. G.-Sz.: Czy zgodziłaby się Pani na ekranizację Pani książki, jeśli tak to której? Od jakiego reżysera/-ki przyjęłaby Pani taką propozycję i dlaczego? Pozdrawiam 🙂

Dominika Smoleń: Nie mam ulubionego reżysera, ale bardzo bym chciała, żeby zekranizowana została książka „Bieg do gwiazd” albo „Serce na sprzedaż”. Czemu? Nie wiem. Chyba jestem z nich najbardziej dumna, ot co.

K. S.: Do działania, pracy i w życiu bardziej motywują Panią sukcesy i pozytywne opinie, czy raczej porażki i krytyka?

Dominika Smoleń: Oba. Bez jednego i drugiego nie byłabym w stanie odpowiednio nad sobą pracować – w życiu trzeba znaleźć odpowiedni balans. Mam nadzieję, że mnie się to udaje.

K. S.: Czy myślała Pani o tym, żeby zrobić psikusa czytelnikom, może pozyskać też nowych fanów i napisać książek pod pseudonimem?

Dominika Smoleń: Szczerze powiedziawszy to nie myślałam nad tym. Dobrze się czuję w swoim gatunku, jako ja. Fani wiedzą, czego oczekiwać. Jeśli miałabym kiedyś zrobić coś takiego, to musiałabym chyba pokombinować z innym gatunkiem – ale to na pewno nie nastąpi w najbliższej przyszłości!

K.S.: Jeśli dostałaby Pani propozycję napisania książki w duecie z innym autorem/autorką to kogo by Pani wybrała?

Dominika Smoleń: Mam wielu takich autorów. Cenię sobie masę zagranicznych twórców, ale jeśli chodzi o polskich pisarzy, to wybrałabym chociażby Katarzynę Berenikę Miszczuk, czy Gaję Kołodziej. Na pewno byłoby nam wesoło!

D. D.: Jak długo zajęło Pani pisanie książki „Gaming house”, skąd akurat pomysł na taki tytuł? Pozdrawiam

Dominika Smoleń: Tę książkę pisałam jakieś pół roku. Tworzyłam ją aż tyle, gdyż pisałam średnio jeden rozdział w tygodniu – przez co trochę się to opóźniło. Tytuł natomiast jest trochę dwuznaczny – po angielsku to znaczy gra i zabawa.

P. L.: Co inspiruje Panią do pisania?

Dominika Smoleń: Otoczenie – naprawdę nie ma lepszej inspiracji niż to, co nas otacza!

A.Sz.: Jaki czas dnia/pory roku jest najlepszy do pisania?

Dominika Smoleń: Nie ma najlepszej pory – wystarczy tylko znaleźć trochę wolnego czasu, usiąść wygodnie i zacząć tworzyć. Po prostu. Nie ma tu większej filozofii.

Laurel: Dziękuję za poświęcony czas i z niecierpliwością czekam na premierę „Gaming house”, a więc na dzień 21.05.2019.

sobota, 13 kwietnia 2019

"Wszystko, co mam" - Katie Marsh

Autor: Katie Marsh
Tytuł: Wszystko, co mam
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 488 
Data wydania: 20.10.2016
Ocena: 7/10

Choroba to bardzo trudny temat. Bolesny, a nawet przerażający. Często dotyka człowieka niespodziewanie lub niszczy jego życie latami, codziennie przygasając iskrę nadziei na szczęście i lepszą przyszłość. Mogę napisać, że potwierdzam tezę, iż ludzie doświadczeni nieszczęściem choroby zazwyczaj są bardzo silni i z wytrwałością z nią walczą. Książki traktujące o takim temacie zazwyczaj są poruszające i wywołują wiele emocji. Wszystko, co mam opowiada o losach małżeństwa, które przechodzi kryzys a ponadto ich życie niespodziewanie wywraca do góry nogami udar - doświadcza go mężczyzna w młodym wieku, sprawny i niespodziewający się takiego zagrożenia. Jak para poradzi sobie w tej trudnej sytuacji? Ich historia jest bardzo realistyczna i na swój sposób pokrzepiająca... 

Tom i Hanna przeżywają trudne chwile w swoim związku. Poznajemy ich w chwili rychłego rozpadu ich małżeństwa. Los jednak ma wobec nich inne plany, doświadcza mężczyznę niespodziewaną chorobą, w wyniku której traci sprawność fizyczną i na nowo musi uczyć się podstawowych czynności. Czy Hanna zostaje z nim wyłącznie z litości a może ożywają w niej na nowo uczucia do męża? Wątkiem przewodnim jest sytuacja Toma po udarze, jednak mamy szansę poznać także inne aspekty w tej opowieści. Jednym z nich jest pracoholizm i brak czasu dla drugiej osoby, co nigdy nie rokuje na szczęśliwą przyszłość i prędzej czy później doprowadza do rozpadu związku.

Autorka snuje swą opowieść na dwóch płaszczyznach czasowych. Rozpoczyna momentem teraźniejszym i przeplata go rozdziałami z przeszłości bohaterów. Ten zabieg pozwala nam poznać ich lepiej oraz zrozumieć ich problemy, co ułatwia nam ustosunkowanie się do nich. Małżeństwo Hanny i Toma być może nie jest typowe, ale jednak dopadają go problemy codziennej rutyny i braku czasu. Żyją raczej na luzie, ale zmiana standardu życia to początek poważniejszych nieporozumień. Czy zatem warto dla większego mieszkania stracić coś, czego za pieniądze kupić nie można? Niestety czasami zbyt późno otwierają się nam oczy na pewne sprawy. Jednak z każdej sytuacji można wyjść cało i uratować to, co niemal straciliśmy. Czy bohaterom uda się odbudować swój związek? Na ich przykładzie możemy zaobserwować, co w nim powinno być najważniejsze, aby w porę zareagować, gdy wszystko zaczyna się rozpadać. 

Styl, którym napisana jest książka jest bardzo przystępny. Autorka użyła wielu dialogów i nie zastosowała przydługich opisów. Jednak pomimo dobrego wrażenia, czegoś mi zabrakło przez większą część książki. Nie potrafiłam utożsamić się z problemem Toma i emocjonalnie przeżywać tej trudnej dla niego sytuacji. Z pewnością wynika to z tego, iż za mało uwagi poświęcono jego wewnętrznym przeżyciom, co sprawiło, że z dystansem odnosiłam się do całej historii. Dopiero pod koniec w wyniku pewnych retrospekcji z życia pary uległam urokowi opowieści i w pewnym momencie nawet poczułam wzruszenie. 

Warto jeszcze zaznaczyć obecność siostry Toma, która jest postacią dość charakterystyczną a jej losy nie pozostają w jego cieniu. Na podstawie jej doświadczeń autorka pokazuje jak los może pokrzyżować plany i zmienić sposób postrzegania świata oraz poprzestawiać priorytety pod wpływem pewnych trudnych wydarzeń. Nie bez znaczenia są tutaj więzy rodzinne i ich wyeksponowanie, które pokazuje jak istotna jest rola bliskich w naszym życiu.

Ostatecznie Wszystko, co mam uważam za ciekawą powieść poruszającą ważny temat. Przedstawia ona bowiem los osoby dotkniętej udarem, ale także innymi życiowymi problemami. Nie jest opowieścią pesymistyczną, ale prawdziwą i jednocześnie podtrzymująca na duchu oraz także podkreślającą wartość indywidualnych marzeń oraz sztukę kompromisu w związku. Jeśli jesteście ciekawi jak zakończy się historia Toma i Hanny, w takim razie zachęcam do przeczytania tej książki.

Pytanie do dyskusji

Na koniec wspomnę, że ciekawym dodatkiem wydania są pytania do dyskusji umieszczone na jego końcowych stronach. Zadam wam jedno z nich: "Tom przechodzi udar jako bardzo młody mężczyzna. Ze względu na wiek jest mu łatwiej czy trudniej poradzić sobie z problemami, z jakimi zmagają się udarowcy?" Chętnie przeczytam wasze odpowiedzi.

wtorek, 9 kwietnia 2019

"Ręce ojca" - Aleksandra Julia Kotela [Zapowiedź]

Autor: Aleksandra Julia Kotela
Tytuł: Ręce ojca
Wydawnictwo: JanKa
Kategoria: powieść drogi - z elementami kryminału, romansu
Data wydania: kwiecień/maj 2019

Opis:

Bohaterka powieści szuka odpowiedzi na uniwersalne pytanie: do jakiego stopnia człowiek jest odpowiedzialny za to, kim jest, kim się staje, czy w stawaniu się tym jest wolny, czy też ograniczony - genami, środowiskiem, w którym się rodzi bądź przeznaczeniem? Próbuje uporządkować swoje wnętrze i swoje życie, przemieszczając się i w czasie, i w przestrzeni, między Polską i Niemcami. Pozostaje nieustannie w drodze, co jest metaforą pragnienia przemiany. Szuka prawdy o swoim ojcu, o jego przyjaźniach i miłościach, a okruchy rzeczywistości, o które się potyka, stają się metaforą zagubienia. Autorka stawia również pytanie, czy prawda musi być wyzwalająca, czy wyjaśnienie rodzinnej tajemnicy na pewno przynosi ulgę - najbliższym ludziom, jej samej, czytelnikowi. A może chodzi tylko o to, że historię trzeba opowiedzieć, by nie zwariować?

O autorce:


To będzie debiutancka powieść pochodzącej ze Słupska a mieszkającej w Heidelbergu (tak jak bohaterka książki) absolwentki dziennikarstwa. Na stronie Wydawnictwa JanKa znajdziemy kilka słów od niej oraz prolog jej debiutu - zachęcam do przeczytania, jak również do odwiedzenia Fanpage autorki.

Opis jest według mnie bardzo zachęcający i sugeruje, iż dostaniemy w swoje ręce życiową, pełną pytań i z pewnością wartościową opowieść. Czy również was zainteresował i co myślicie o okładce? Mnie urzekła swoją prostotą. Niebawem wyczekujcie na blogu recenzji tej właśnie książki.

niedziela, 24 marca 2019

"Gaming house" - Dominika Smoleń [ZAPOWIEDŹ]

Autor: Dominika Smoleń
Tytuł: Gaming house
Wydawnictwo: WasPos
KSIĄŻKA DOSTĘPNA W PRZEDSPRZEDAŻY

OPIS

Jeden dom. Ośmioro przyjaciół, którzy są geekami komputerowymi. Przygody, które potrafią rozbawić do łez.

Kiedy grupa znajomych zdecydowała się zamieszkać razem, nie zdawała sobie nawet sprawy z tego, jak wiele rzeczy może nie wyjść po ich myśli i jak wiele dramatów może zawitać do ich życia. Jak każdy jednak wie – na przyjaciół zawsze można liczyć. Pytanie tylko – czy na tych też?

“Gaming house” to wspaniała, lekko humorystyczna historia, która wprowadzi w Wasze życie wiele uśmiechu. Dajcie jej szansę i pozwólcie zanurzyć się w wir prawdziwej miłości i ponadczasowej przyjaźni.



*opis wydawcy

O AUTORCE

Dominkę Smoleń możecie znać także jako Iwi z bloga Nasz Książkowir. Nie jest to jej pierwsza, ale już trzecia książka. Debiutowała powieścią Cena naszych pragnień, która z tego, co wiem będzie wznowiona pod innym tytułem. Kolejna to Bieg do gwiazd. Poza tym autorka napisała opowiadania do dwóch antologii: Oblicza śmierci i Pod świątecznym niebem. Warto zaznaczyć, że cały dochód z ich sprzedaży przeznaczony jest na cele charytatywne. Również zyski z najnowszej książki zasilą konto dzieci z ośrodka w Górze Włodowskiej. 

POPRZEDNIA OKŁADKA



Na kilka dni przed przedsprzedażą wydawca postanowił zmienić okładkę. Tak prezentowała się poprzednia. Która Wam się bardziej podoba? Mi zdecydowanie aktualna, gdyż jest ciekawsza i bardziej kolorowa, z przyjemnością się na nią patrzy.


Zachęcam do zamawiania książki autorstwa Dominiki Smoleń (kliknij po więcej informacji). Jesteście ciekawi tej historii? Czytaliście już poprzednie powieści Dominiki? Koniecznie podzielcie się wrażeniami!





wtorek, 19 marca 2019

"Płynąc ku przeznaczeniu" - Weronika Tomala

Tytuł: Płynąc ku przeznaczeniu
Autor: Weronika Tomala
Wydawnictwo: Dlaczemu
Liczba stron: 300
Data wydania: 21.04.2018
Ocena: 7/10

Nikt z nas nie jest w stanie przewidzieć swojej przyszłości. Nie możemy tak naprawdę zweryfikować własnych planów, gdyż robi to za nas... życie. Pewne sytuacje zaskakują nas zmieniając całkowicie dotychczasową codzienność. Los zsyła nam nie tylko radość i miłość, ale także smutek i stratę. Ważne, by umieć znaleźć siłę do przetrwania trudnych chwil. Debiutancka powieść Weroniki Tomali opisuje z pozoru zwykłą historię o wakacyjnym uczuciu, jednak niespodziewanie zbacza ze swego utartego toru i wprawia w osłupienie powodując szereg myśli i emocji. Dajcie się jej zaskoczyć!


Dominika wraz z przyjaciółkami wyrusza na wymarzoną wycieczkę do Hiszpanii. Na miejscu poznają przystojnych Polaków, z których jeden wpada w oko dziewczynie. Jej osobowość wyróżnia się nieśmiałością i wrażliwością, przez co łatwo ją zranić. Wyraźną choć niezrozumiałą niechęcią darzy ją nowo poznany mężczyzna. Co motywuje go do takiego traktowania niewinnej znajomej? Czy pomimo tego para będzię umiała się porozumieć znajdując przyjemność z przebywania w swoim towarzystwie? Jedno jest pewne, los nikogo nie oszczędza a tragedia może czekać tuż za rogiem...




W tej historii poznajemy trzy przyjaciółki, z których dwie są jak ogień i woda. Kontrast ich charakterów jest wyraźnie zauważalny. Dominika, spokojna i zrównoważona, jest do tego bardzo wrażliwa, gdyż poznała już w pewnym stopniu smak cierpienia i niesprawiedliwości losu oraz Wiktora - żywiołowa studentka z zapałem sztafeciarza podbijająca serca rówieśników. Towarzyszy im również Kasia, ale o niej nie dowiadujemy się zbyt wiele. Momentami postać głównej bohaterki może wywoływać irytację, ale po chwili zastanowienia okazuję wyrozumiałość dla takiej kreacji postaci i jestem w stanie dostrzec jej prawdziwość. Jak wiele jest takich osób w realnym świecie? Nawet mnie wiele razy dopadła emocjonalna słabość, dlatego polubiłam protagonistkę, bo w pewnym stopniu  jej reakcje przypominają mi... moje własne zachowanie. To najlepszy dowód tego, że nic w tym aspekcie nie jest przesadzone.


Początkowo wydarzenia nie wyróżniają się niczym szczególnym. Odbierałam je jako trochę naciąganą opowiastkę o wakacyjnym romansie, podczas którego bohaterowie mijają się bez adekwatnego do takiej sytuacji powodu. Niechęć Dawida do Dominiki podyktowana jest jego przeszłością, ale czy dorośli nie powinni umieć wyrazić bez strachu swoich uczuć? Okazuje się, że nie jest to takie proste. To przykład na to, że czasami zachowujemy się jak dzieci, bo boimy się ryzyka i jego konsekwencji. Dopiero teraz dociera do mnie, jak wiele prawdy zawarła autorka w tych na pierwszą myśl niezbyt porywających wydarzeniach. 



Styl jakim napisana jest książką momentami przechodzi wręcz w poetyckie opisy. Porównania i metafory pobudzają wyobraźnię i wprowadzają w nostalgiczny klimat. Zazwyczaj lubię takie rozwiązania, jeżeli nie sprawiają wrażenia niemal absurdalnych. Czytało się je dobrze i wywoły u mnie prawie nieodczuwalny poziom irytacji. Muszę przyznać, że momentami ulegałam tworzonemu przez Weronikę nastrojowi. Jednak największe wrażenie wywołuje zakończenie. Myślałam, że najgorszy problem bohaterów to niemożliwość wspólnego porozumienia. Czekałam ciągle na jakiś zwrot, na wielkie boom w fabule. I się doczekałam... Okazało się, że autorka nie oszczędza cierpienia bohaterom. Zupełnie nie spodziewałam się takiego rozwoju wydarzeń. Nie byłam na nie przygotowana. Z pewnością was też ono zaskoczy. Pewien niedosyt zostawiła mi natomiast niepewność o losy Wiktorii, zostawienie jej w takiej sytuacji to odważne posunięcie. Brakowało mi poświęcenie większej uwagi tej bohaterce, szczególnie w ostatnich scenach, w końcu to ona straciła najwięcej...



Historia Dominiki i Dawida to nie tylko historia o miłości, ale też o bólu i cierpieniu oraz próbie jego zrozumienia. Nie jest to banalny romans, jak może się wydawać po przeczytaniu pierwszych rozdziałów książki. To boleśnie życiowa opowieść,  na codzień zdarza się ich wiele choć nie jesteśmy tego świadomi, bo rozgrywają się gdzieś daleko od nas. Takie książki pokazują wiele prawdy o rzeczywistości, między innymi to, że należy się cieszyć z tego, co mamy. Bardzo dobry debiut.



Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości Dominiki Smoleń oraz Wydawnictwa Dlaczemu.

wtorek, 12 marca 2019

Warto przeczytać: Wydawnictwo Arkady




Całkiem niedawno przeglądając wpisy na jednym z blogów natrafiłam na nieznane mi jeszcze, ale interesujące wydawnictwo - Wydawnictwo Arkady. Postanowiłam przejrzeć jego ofertę, gdyż stwierdziłam, że mogę w niej znaleźć wiele ciekawych książek. W tym właśnie poście, chciałabym wspomnieć o tych, które warto, to znaczy - chciałabym, przeczytać oraz takich, które będą przydatne podczas poszerzania wiedzy z różnych dziedzin nauki.

Wydawnictwo to, powstało już bardzo dawno temu, bo w 1957 w wyniku połączenia "Budownictwa i Architektury" i oficyny "Sztuka". Swoją siedzibę ma w Warszawie. Jako jedno z pierwszych krajowych wydawnictw publikowało książki obcojęzyczne. Na początku w jego ofercie znajdowały się publikacje z zakresu historii polskiej architektury i sztuk plastycznych oraz podręczniki i poradniki budowlane. Z upływem czasu katalog oferowanych produktów powiększał się o nowe dziedziny. Obecnie mamy możliwość znalezienia w nim: albumów, leksykonów, słowników, podręczników akademickich, poradników, książek dla hobbystów, literatury pięknej oraz publikacjei edukacyjnych dla dzieci i młodzieży. Zapraszam na mały przegląd książek z katalogu Wydawnictwa Arkady.

Sztuka i architektura

Chociaż sama nie posiadam talentu plastycznego, malarskiego ani takiego, który wpisywałby się w ramy dziedziny sztuki i architektury, to uwielbiam oglądać i poznawać historię prac artystów, dotyczy to zarówno tych powstałych współcześnie, jak i wiele lat temu. Ten dział Wydawnictwo Arkady ma niezwykle bogato wyposażony. Co z niego najbardziej przykuło moją uwagę?

1000 arcydzieł - Wendy Beckett

Niezwykła antologia dzieł malarstwa zachodu dokonana przez bardzo lubianą, znakomitą popularyzatorkę sztuki. Doskonałe reprodukcje tysiąca obrazów i wnikliwe, zwięzłe komentarze, które przybliżają wielką sztukę i uczą na nią patrzeć.

Banksy - Gary Shove & Patrick Potter

Ta polska edycja światowego bestselleru jest najlepszą kolekcją fotografii ulicznych prac Banksy'ego, jaką kiedykolwiek przygotowano do druku. Sama w sobie stanowi dzieło sztuki. Prezentuje społecznie i politycznie zaangażowane prace, z których wiele nigdy wcześniej nie było publikowanych.

Historia kina - Philip Kemp

Niezbędna książka dla wszystkich, którzy kochają oglądać filmy i o nich czytać, a także dla tych, którzy chcą lepiej zrozumieć świat kina.
• Kluczowe dzieła są umieszczone w kontekście gatunku filmowego oraz na tle najważniejszych wydarzeń społecznych i kulturalnych.
• Kalendaria akcentują najważniejsze inspiracje i wydarzenia.
• Czytelnik wkracza w świat produkcji filmowej – pełen blasku, triumfów, dramatów i rozczarowań, a także poznaje realia życia gwiazd filmowych
z całego świata.

Historia ewolucji - Steve Parker, Alice Roberts

Ta obszerna, wspaniale ilustrowana książka jest jak podróż w czasie – od początków z życia na Ziemi do XXI wieku.
Poznamy punkty zwrotne ewolucji, jej rozmaite błędne drogi i nieudane eksperymenty, oraz globalne katastrofy,
a także przełomowe odkrycia naukowe, które przyczyniły się do zrozumienia dziejów życia istniejącego dawniej
i dziś na naszej planecie. Znajdziemy tu:
• pełny przegląd wszystkich głównych grup organizmów, od wczesnych jednokomórkowych drobnoustrojów
i pierwszych prymitywnych roślin po współczesne formy życia
• około 1000 wspaniałych ilustracji, ukazujących miedzy innymi skamieniałości, szkielety, wierne rekonstrukcje
organizmów wymarłych oraz żyjące obecnie rośliny i zwierzęta
• tabele stratygraficzna przedstawiająca powstanie i rozwój życia na wczesnej Ziemi
• dokładne charakterystyki najważniejszych wymarłych gatunków
• szczegółowe opisy zdjęć i rysunków ukazujących najistotniejsze ewolucyjnie cechy omawianych roślin i zwierząt
• przejrzyste kladogramy obrazujące związki miedzy poszczególnymi grupami organizmów
• kluczowe zdarzenia ewolucyjne i przełomowe odkrycia uporządkowane zgodnie z ich chronologia
• sylwetki badaczy, którzy w największym stopniu przyczynili się do naszego zrozumienia przebiegu ewolucji.

Historia książki. Od glinianych tabliczek po e-booki - Roderick Cave, Sara Ayad

100 książek pochodzących z całego świata i poświęconych najróżniejszym tematom dobrano tak, by pokazać najważniejsze etapy rozwoju produkcji książki albo przypomnieć pozycje, które miały największe znaczenie w jej historii. Wspaniałe ilustrowany tom jest rozkoszą dla oczu i zarazem fascynującym świadectwem liczącego ponad 5000 lat dążenia ludzkości do przekazywania idei i wiedzy.

Najpiękniejsze zamki, pałace i dwory w Polsce -
Marek Gaworski

Publikacja przedstawia 600 najpiękniejszych zamków i pałaców - rezydencji możnych polskich rodów. Wielkim atutem są fotografie pokazujące aktualny stan tych zabytków, a także niezwykle interesujące zdjęcia z lotu ptaka. Poszczególnym opisom towarzyszą fotografie archiwalne, historia powstawania budowli, informacje o losach właścicieli i wiele innych ciekawostek.

Varia

Z definicji słownika  języka polskiego jest to: "zbiór różnorodnych tekstów, myśli lub notatek zebranych w jakiejś publikacji". Ten termin jest dość ogólny i może dotyczyć każdej dziedziny. Zwróciłam szczególną uwagę na niżej wymienione tytuły.

Ogilvy o reklamie w epoce cyfrowej - Miles Young

Przyspieszenie ery cyfrowej stawia wyzwania i daje wiele nowych możliwości agencjom reklamowym i ich klientom. Autorzy wykorzystali swe doświadczenia w branży, by stworzyć niezastąpiony poradnik pokazujący najważniejsze zależności w cyfrowym ekosystemie, ich społeczne i naukowe konteksty. Analiza najlepszych cyfrowych kampanii reklamowych przyda się każdemu, kto widział swoją przyszłość w tej dziedzinie.

Atlas nieba. Gwiazdy, planety, wszechświat - praca zbiorowa


Bogato ilustrowana książka dla wszystkich ludzi ciekawych świata, a przede wszystkim dla tych, którzy chcą odkryć tajemnice jednej z najstarszych nauk - astronomii. Autorzy zachęcają do rozpoczęcia obserwacji rozgwieżdżonego nieba i podpowiadają, jak się do tego zabrać. Przedstawiają historię astronomii i wyniki najnowszych badań przestrzeni kosmicznej, ilustrując wykład znakomitymi zdjęciami i rysunkami. 48 map nieba pozwoli samodzielnie identyfikować gwiazdy i gwiazdozbiory oraz przewidywać układ ciał niebieskich.


Przewodnik po modzie współczesnej. Dlaczego w takim stroju można się pokazać? - Marnie Fogg

Wiele oryginalnych projektów wyłamujących się z obowiązujących kanonów wywołuje komentarz "Nie możesz wyjść tak ubrana!". Marnie Fogg udowadnia, że współczesna moda, choć prowokująca, nie jest aż tak niewygodna i niedorzeczna, jak się czasem uważa. Analizuje 100 wyrafinowanych strojów słynnych projektantów, którzy wykorzystując futurystyczne materiały i kontrowersyjne koncepcje, poszerzają granice twórczej kreatywności.  

Przewodnik po tajemnicach nauki. Dlaczego to nie jest czarna magia? - Robert Cave

W książce Przewodnik po tajemnicach nauki pisarz i redaktor Robert Cave przedstawia 100 niezwykłych teorii i eksperymentów, które zaplanowano i przeprowadzono w imię nauki. Od klonowania zwierząt do ludzi cyborgów i od polowania na neutrina do teorii chaosu – Cave ukazuje każdy eksperyment i odkrycie w jego naukowym kontekście, tworząc porywający przewodnik po najosobliwszych wydarzeniach w historii nauki.

To tylko kilka publikacji z obszernego katalogu Wydawnictwa Arkady. Czy coś szczególnie zwróciło Waszą uwagę, a może znacie inne tego typu książki?

Wszystkie opisy pochodzą od wydawcy.