niedziela, 11 kwietnia 2021

"Inaczej niż zwykle" - Justin A. Reynolds

 

Autor: Justin A. Reynolds
 Tytuł: Inaczej niż zwykle
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 30.03.2021
Liczba stron: 416
Ocena: 9/10

Recenzja:

Miłość to niesamowite uczucie, a zwłaszcza taka, która dopiero co rozkwita i sprawia, że widzimy świat w jaśniejszych kolorach. Jesteśmy w stanie dla ukochanej osoby poświęcić naprawdę bardzo wiele, nawet swoje dotychczasowe poukładane życie, czy też długoletnią przyjaźń. Tak naprawdę trudno jest dokonywać odpowiednich wyborów, satysfakcjonujących wszystkich z naszego otoczenia. Czy gdybyśmy mieli możliwość powrotu do przeszłości i jej zmienienia w taki sposób, by konkretna osoba nie ucierpiała, skończyłoby się to dobrze dla pozostałych? Nasza rzeczywistość nie jest idealna, nic w niej nie jest idealne i nigdy nie będzie. Co takiego wydarzyło się w powieści zatytułowanej Inaczej niż zwykle, że o tym piszę? Otóż jej bohater dostaje wiele szans na uratowanie swojej ukochanej, ale za każdym razem jego wybory ranią kogoś mu bliskiego. Ta powieść ma piękne przesłanie i jest skarbnicą niezwykłych cytatów o szczęściu, podejmowaniu decyzji i po prostu o życiu.

Uwielbiam czytać dobrze napisane książki dla młodzieży. Tak naprawdę już od wielu lat nie należę do tej grupy odbiorców literatury, ale świetnie się odnajduję w lekturze takich właśnie książek. Zwłaszcza jeśli są tak dobrze napisane, jak Inaczej niż zwykle. Jest to powieść z oryginalnym pomysłem na fabułę, bardzo życiowa, poruszająca, wartościowa, a do tego momentami zabawna i na tak zwanym luzie. Znajdujemy w niej wszystko, czego możemy oczekiwać od opowieści o miłości dla nastolatków. Przygotujcie się także na to, że w pewnych chwilach podczas czytania poczujecie ogromne wzruszenie, niemal takie wyciskające łzy spod powiek. Jestem pod dużym wrażeniem tej powieści. Jeśli lubicie lub znacie kogoś, kto lubi refleksyjne historie o miłości, koniecznie sami po nią sięgnijcie lub polećcie takiej osobie właśnie tą. 

"(...) Tak naprawdę te najmniejsze decyzje znaczą najwięcej. Pozornie nic nieznaczące codzienne wybory. Bycie szczerym wobec ukochanych osób, wobec siebie samego. Odpuszczenie tego, czego nie możemy kontrolować, i docenienie tego, na co mamy wpływ.

Czasem trudno jest dostrzec, jak wielkie te rzeczy mają znacznie.

One się jednak sumują.

I znaczą wszystko." 

Justin A. Reynolds, "Inaczej niż zwykle", s. 403 

Z pewnością jesteście ciekawi z jakimi problemami będą musieli zmierzyć się bohaterowie tej powieści. Narratorem jest tu nastoletni Jack King, który ma dwójkę wspaniałych przyjaciół, a więc Jillian i Franny'ego. Pewnego dnia chłopak poznaje Kate - dziewczynę odmieniającą jego codzienność i wnoszącą do życia wiele radości. Niestety ukochana  Jacka umiera, ale... on powraca do przeszłości, by móc ją uratować. I tak kilka razy. Czy w końcu uda mu się zmienić przeznaczenie Kate i ocalić ją przed śmiercią? Oczywiście stawiam to pytanie jako retoryczne, gdyż zakończenie tej opowieści musicie poznać sami i dowiedzieć się, co autor za jej pomocą chciał przekazać swoim czytelnikom. Jak już wspomniałam wcześniej, książkę ta ma nietypową fabułę, gdyż protagonista niejednokrotnie powraca do przeszłości. Przyznam, że trochę obawiałam się możliwością - związanej z tym pomysłem - monotematyczności. Jednak niepotrzebnie, bowiem poza pewnymi stałymi elementami przeszłości za każdym razem działo się coś innego, nieprzewidywalnego. Jest to zatem nietypowa, ale zarazem świetna w odbiorze powieść, naprawdę warta przeczytania.
 

Książka została podzielona na kilka części, które są związane z powrotami głównego bohatera do przeszłości. Wszystkie rozdziały noszą tytuły i wiele z nich autor podzielił na mniejsze fragmenty. Cały tekst składa się z dużej liczby dialogów, które są płynne i pozbawione zbędnych opisów. Styl Reynolds'a jest przyjemny w odbiorze. Jego powieść czyta się szybko, chociaż nie jest ona pozbawiona bardziej skomplikowanych treści, przesiąkniętych dylematami i prawdami egzystencjalnymi. Jednak są one przedstawione w naprawdę swojski sposób i mimo niejakiej patetyczności są zrozumiałe, a nawet przesiąknięte romantyzmem i sformułowaniami, które na długo zapadają w pamięć. Co tu więcej pisać - po prostu przeczytajcie.

Inaczej niż zwykle to powieść napisana... inaczej niż zwykle. Historia Jacka i jego przyjaciół opowiada o wielkiej miłości, problemach życia i niesprawiedliwości losu. Stawia przed nami wiele pytań o doskonałość tego świata i nas samych. Dowodzi, że owa doskonałość jest wokół nas, codziennie, cały czas, warto tylko dobrze jej wypatrywać, nawet w najzwyczajniejszych rzeczach. 

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Zysk i S-ka. 

piątek, 9 kwietnia 2021

"Karuzela" - Justyna Balcewicz


 Autor: Justyna Balcewicz
Tytuł: Karuzela
Wydawnictwo: Skrzat
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 432
Ocena: 8,5/10
 
Co daje człowiekowi szczęście? Znane powiedzenie głosi, iż pieniądze szczęścia nie dają, ale jak cieszyć się każdym dniem, gdy ich nam brakuje? Oczywiście są w życiu o wiele większe i potrzebniejsze wartości, jak zdrowie i miłość. Jednakże te materialne naprawdę są niezbędne i bez nich trudno jest egzystować. Mimo to nawet osoby, które mają ich nadmiar potrafią skromnie żyć, a te co ich nie mają, czuć radość i wdzięczność z każdej przeżytej chwili. Co z tym wszystkim ma wspólnego powieść Justyny Balcewicz zatytułowana Karuzela? Ma i to wiele, bowiem jej wątkiem przewodnim jest chęć osiągnięcia sukcesu i bogactwa. Czy to wystarczy do pełni szczęścia? Zakończenie tej historii uświadomi czytelnikom, czym tak naprawdę jest ten stan i gdzie należy go szukać... Jest ono po prostu piękne! Dawno żadnym się aż tak nie zachwyciłam. I wiecie co pomyślałam po przeczytaniu ostatniej strony tej książki? Wspaniała i chyba nawet powiedziałam to na głos. Chciałam nawet odszukać autorkę Karuzeli i jej to napisać, a jeszcze nigdy tak nie zrobiłam, w swojej nieśmiałość trudno jest mi zrobić tego typu krok. W tym przypadku byłam blisko jego postawienia. Ostatecznie tego nie zrobiłam, ale może w końcu tego dokonam... Jeszcze mam na to czas, prawda?
 
Zaraz po powieściach obyczajowych, a może nawet na tym samym miejscu uwielbiam czytać książki, które mają w sobie ukrytą jakąś tajemnicę. Jedno nie wyklucza drugiego, zatem dla mnie idealnym połączeniem jest właśnie książka obyczajowa z jakąś tajemnicą. W przypadku historii napisanej przez Justynę Balcewicz mamy do czynienia z dwoma bohaterami głównymi i dwiema opowieściami. Niedawno czytałam tytuł z podobnie skonstruowaną fabułą, a mianowicie Drogę, która  przeszłam Agaty Przybyłek, dlatego też nauczona doświadczeniem wiedziałam, że losy tych postaci także w tej opowieści muszą się w końcu połączyć. Stało się to dopiero w ostatnich rozdziałach i była to zdecydowanie najlepsza część książki. Uwielbiam stan, kiedy w końcu dowiaduję się o nieznanych szczegółach z życia bohaterów i poszczególne fragmenty łączą się w całość. W tym przypadku w emocjonującą i spektakularną całość.

Kim są główni bohaterowie tej powieści? Otóż, Kasia to młoda i samodzielna kobieta, wiodąca zwyczajne życie niespełna trzydziestolatki, z tym, że nie satysfakcjonuje jej praca, jaką wykonuje i związek, w którym tkwi od lat. Pewnego dnia traci te dwie rzeczy i musi ułożyć swój plan na sukces od nowa. Niespodziewanie dostaje pracę w renomowanej firmie i szansę na miłość. Czy jednak nie zaślepia ją blask sukcesu i czy warto dla niego poświęcać aż tak wiele? Czy nie przegapi prawdziwego uczucia i prawdziwego sensu życia, zaślepiona profitami z bycia członkiem korporacyjnej fikcji idealnego szczęścia? Czy historia pana Tadeusza, który w młodości był zdolnym i pracowitym chłopcem wydarzyła się naprawdę? Podczas czytania zadajemy sobie wiele pytań i odpowiedzi znajdziemy je dopiero pod koniec powieści, co nadaje jej wyjątkowości i sprawia, że robi na nas naprawdę wielkie wrażenie. 

Jak już wspomniałam w przypadku tej książki mamy do czynienia z dwiema opowieściami. Pierwsza, dotycząca Kasi dzieje się w czasach współczesnych i przedstawia w sposób realistyczny sytuację młodych osób, poszukujących pracy i dążących do rozwoju zawodowego. Oczywiście wątek miłosny też jest tu rozbudowany i nieco nieprzewidywalny, autorka potrafi więc zaskoczyć czytelnika i zachwycić go swoimi pomysłami. Jeżeli chodzi o historię pana Tadeusza, osadzona jest ona w dalekiej przeszłości, jeszcze przed wybuchem wojny. Justyna Balcewicz przedstawiła w niej dwa zupełne różne światy - bogaty i biedny. Pokazała też ludzką determinację, kładąc nacisk na zdolności, które człowiek posiada i umiejętne ich wykorzystywanie dla swojego dobra. Rozdziały pisane z perspektywy mężczyzny są bardzo ciekawe. W nich także odnajdziemy sceny i opisy dotyczące wielkiej miłości. Cała powieść jest naprawdę bardzo dobra, styl autorki zaś przystępny, sprawiający, że czyta się ją miło i przyjemnie. 

Karuzela to opowieść o marzeniach, miłości i dążeniu do sukcesu. Jej przewrotne zakończenie wywraca całą perspektywę historii i sprawia, że po odłożeniu książki długo zastanawiamy się nad odczytanym z niej przesłaniem. Jeśli nadal zastanawiacie się, czym jest szczęście, po tej lekturze na pewno nie będziecie już mieli, co do tego żadnych wątpliwości. 

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości Dominiki Smoleń i wydawnictwa Skrzat.

sobota, 3 kwietnia 2021

"Ta sama rzeka" - Edyta Świętek

 


Autor: Edyta Świętek
Tytuł: Ta sama rzeka
Wydawnictwo: Pascal
Data wydania: 13.01.2021
Liczba stron: 384
Ocena: 7,5/10
 
Stworzyć udane małżeństwo to czasami nie lada wyzwanie. Potrzeba wiele cierpliwości, wyrozumiałości i spokoju do rozwiązywania, pojawiających się na wspólnej drodze życia, problemów. Starać się o dobre relacje muszą dwie strony, rozumiejąc wzajemne potrzeby i oczekiwania. Niestety rosnąca z roku na rok liczba rozwodów świadczy o tym, że po początkowym zauroczeniu naprawdę trudno jest wytrzymać ze sobą zwyczajną codzienność. Patrząc na te statystyki można także dostrzec ich pozytywny przekaz, bowiem decyzja o rozwiązaniu nieudanego związku jest o wiele lepsza niż destrukcyjne tkwienie w nim przez wiele lat. Przemoc psychiczna, a nawet fizyczna, wkrada się do niejednego małżeństwa, powodując cierpienie, ból i zabierając sens życia. Czy książka o metaforycznym tytule Ta sama rzeka stanowi realistyczny obraz nieudanego małżeństwa? Tak, a co więcej niesie ze sobą nadzieję na to, że z każdej pułapki można się uwolnić. 

W ostatnim czasie często czytam książki dla kobiet. Mogę zdecydowanie stwierdzić, że to literatura obyczajowa króluje w mojej biblioteczce. Trudne relacje małżeńskie niejednokrotnie były poruszane przez różne autorki, ale już dawno nie czytałam żadnej tego typu powieści, dlatego zdecydowałam się sięgnąć po tę właśnie książkę. W tym miejscu chciałabym zaznaczyć, że jest to pierwsza historia napisana przez Edytę Świętek, którą przeczytałam. Oczywiście słyszałam wiele opinii o jej twórczości, ale dopiero teraz miałam szansę sama się przekonać, jaka ona jest. Wiem, że poprzednie jej opowieści są utrzymane w innym klimacie, więc jedna opinia o niczym nie świadczy, bowiem każda książka jest inna i oferuje czytelnikom coś innego. Ta oczywiście jest ciekawa, chociaż nie jest idealna. No i nic w tym dziwnego, bo... zaryzykuję stwierdzeniem, że: idealne książki tak naprawdę nie istnieją. Najważniejsze, że istnieją takie, które dobrze się czyta i Ta sama rzeka należy do tej grupy.

Małgorzata jako osoba dorosła ma wszystko to, o czym marzyła w dzieciństwie. Rodzinę i dach nad głową. Jednakże jej relacje z mężem trudno nazwać dobrymi. Kobieta jest traktowana z wyższością, jak cudza własność. Mąż i teściowa ciągle ją krytykują. Jedynym szczęściem jest dla niej syn, to dla niego tkwi u boku despotycznego męża. Pragnie od niego odejść, ale nie jest to takie proste. W pracy poznaje Darka, który przypomina jej, co to znaczy być prawdziwie szczęśliwą. Niestety mężczyzna też ma swoje zobowiązania i ich drogi muszą się rozejść. Czy to przekreśla szansę Gosi na normalne życie? Niezbadane są koleje ludzkiego losu. Ta historia to przejmująca opowieść o zastraszanej kobiecie, która nie wierzy w siebie. Autorka pokazuje nam jej całe życie, począwszy od trudnego dzieciństwa przez naiwną młodość, która popchnęła ja w ramiona nieodpowiedniego mężczyzny. Podoba mi się takie szczegółowe przedstawienie sytuacji protagonistki, bowiem możemy zrozumieć jej postępowanie i kłopotliwe położenie w jakim się znalazła. Kibicujemy tej kobiecie, by znalazła w sobie odwagę i zawalczyła o swoją wolność.

Cała historia została podzielona na trzy części. Niestety nieco nie podobał mi się ogromny przeskok czasowy pomiędzy drugą a trzecią. Zostałam trochę wrzucona na szerokie wody bez żadnych wyjaśnień. Nieco się w tym wszystkim pogubiłam. Domyślam się, że autorka chciała podsycić ciekawość czytelnika i potrzymać go trochę w niepewności, chociażby poprzez wprowadzenie do całej historii nowej postaci. Niemniej jednak osobiście wolałabym poznawać wszystkie te wydarzenia jakby się działy tu i teraz, a nie jako wspomnienia głównej bohaterki. Mimo to trzeb przyznać, że autorka ma wyćwiczony warsztat pisarski i pomimo tego fabularnego mini uniedogodnienia, powieść tę czytało się przyjemnie. Doceniam jej wartościowy przekaz o przemocy psychicznej. Niech ta historia niesie ze sobą nadzieję wszystkim zagubionym, a wręcz zdeptanym w małżeństwie kobietom. Potrzeba pisać o tym problemie, by zachęcić je do dokonania pierwszego kroku ku swobodzie i radości.
 
Ta sama rzeka to powieść o przedstawicielce płci pięknej, która przeszła ciężką drogę od dzieciństwa, by zbyt pochopnie rzucić się w ramiona okrutnego mężczyzny. Poczujemy jej strach przed niepewną przyszłością, będziemy świadkami uzależnienia kobiety od drugiej osoby i braku kontroli nad własnym życiem. Ta historia jest niebezpiecznie prawdziwa i warto ją poznać. 
 
"Tę samą rzekę" i inne książki dla kobiet znajdziecie w księgarni internetowej selkar.pl.

niedziela, 21 marca 2021

#w_skrócie 1. Pakiet: "Za zamkniętymi drzwiami"/"Na skraju załamania"/"Pozwól mi wrócić" - B. A. Paris

 

Autor: B. A. Paris  
Tytuły: Za zamkniętymi drzwiami / Na skraju załamania / Pozwól mi wrócić 
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania pakietu: 13.11.2019
Liczba stron: 976 (304 + 352 + 320) 
Ocena: 8/10; 7,5/10 i 9/10

Okładki

Okładki ze skrzydełkami są ciekawie wykonane i nawiązują do fabuły każdej z książek. Może w przypadku Pozwól mi wrócić jest to mniej zauważalne, ale oczywiście da się odczytać jakieś nawiązanie frontowej grafiki do tej historii. Książki kupione w pakiecie są oczywiście zapakowane w tekturowy box, dlatego idealnie nadają się na prezent. Pamiętam swoje podekscytowanie i zachwyt po otwarciu przesyłki od wydawnictwa Albatros. Taki pakiet to fajna sprawa dla każdego książkoholika.

Opis

Wszystkie trzy książki są światowymi bestsellerami, o czym nie omieszkał poinformować nas wydawca. I bardzo dobrze zrobił, bowiem taka wiadomość zachęca do czytania i sugeruje, że właśnie sięgamy po świetne lektury, które wyśmienicie się sprzedają. Dalej możemy przeczytać, że nikt nie buduje takiej atmosfery, jak B. A. Paris, ale z tym mogłabym polemizować. Myślę, że jednak ktoś buduje, jednak dawno nie czytałam już innych thrillerów, więc nie będę tutaj przytaczała konkretnych przykładów. Następnie możemy przeczytać opisy fabuły każdej z trzech powieści, skonstruowane w sposób, zachęcający do ich przeczytania. Jednak te przypisane do pakietu są krótsze niż pojedynczych powieści. To oczywiście w niczym nie przeszkadza, bo po wyjęciu książek z boxa mamy je w całej okazałości i to z całymi opisami. 

"Niektórzy nazwaliby to prawdziwą miłością… Inni spytaliby, dlaczego Grace nigdy nie wychodzi sama z domu i dlaczego w oknach ich sypialni są kraty…?"

z opisu "Za zamkniętymi drzwiami" 

Fabuła

Zaczynając od książki Za zamkniętymi drzwiami: to kolejna powieść o trudnej, toksycznej relacji małżeńskiej. Jednak tu jest ona przedstawiona w mniej klasyczny i bardziej brutalny sposób. Autorka prowadzi historię dwutorowo, przeplata retrospekcje z teraźniejszością, co pozwala czytelnikom poznać początek znajomości pary i z niedowierzaniem śledzić poczynania oprawcy, prowadzące do tragedii. Oczywiście fabuła jest ciekawa i podbudowana intrygującymi wątkami psychologicznymi.

Na skraju załamania jest oparte o wyrzuty sumienia głównej bohaterki, która widząc coś niepokojącego nie zareagowała należycie. W konsekwencji sama wpędza się w pułapkę swojej wątłej psychiki. Możemy obserwować poczynania jej prześladowcy i to w jak destrukcyjny sposób wpływają one na życie protagonistki. To kolejna książka B. A. Paris, której fundamenty dotyczą relacji międzyludzkich i psychiki człowieka. Intrygujący pomysł na powieść, obok którego trudno przejść obojętnie.

W Pozwól mi wrócić mamy do czynienia z zaginięciem. Kiedy bohater zaczyna radzić sobie ze stratą ukochanej, przeszłość do niego powraca. Ta nietuzinkowa historii oparta o dość popularny temat ma także wiele nieszablonowych wątków i zupełnie zaskakujące zakończenie. W ty przypadku nie mogę pisać zbyt wiele, bowiem nie chcę psuć wam przyjemności z odkrywania fabularnych niespodzianek, które w tej książce zrobiły na mnie naprawdę wielkie wrażenie.

Bohaterowie

W każdej z trzech powieści możemy spotkać się ze świetnie wykreowanymi bohaterami. O, ile w pierwszej z nich (Za zamkniętymi drzwiami) wiemy, która postać jest dobra, a która zła, tak w dwóch pozostałych tej pewności już nie mamy, z wyjątkiem oczywiście głównych bohaterów. Autorka przedstawia ich obecną sytuację, ale także przeszłość i sytuację rodzinną, co pozwala zrozumieć postępowanie, którego się dopuszczają. Czytelnik jest zaciekawiony tymi osobowościami i chce poznać motywy doprowadzające je do różnych, niekoniecznie dobrych zachowań. Terroryzowana żona, osaczona kobieta ze skłonnością do demencji i mężczyzna próbujący zapomnieć o trudnej przeszłości - historia każdej z tych osób intryguje i zadziwia.

Wydarzenia

Z książki Za zamkniętymi drzwiami najbardziej utkiwły mi w pamięci sceny i próby bohaterki oderwania się od swojego tyrana. Można było poczuć jej strach i emocje związane z ryzykiem, które podejmuje. W Na skraju załamania zwróciły moją uwagę wszystkie wydarzenia sugerujące, iż bohaterka popada w obłęd. Ta niepewność, czy to wszystko jest prawda, czy może to tylko jej urojenia, podtrzymywała zainteresowanie całą historią. Podobnie w ostatniej z opisywanych książek - korespondencja pomiędzy protagonistą i osobą, która podaje się za jego zaginioną ukochaną, skutecznie skupiała moją uwagę na powieści, powodując że nie mogłam odczekać się rozwiązania całej sprawy.

Styl

Najrozleglejsze opisy i co za tym idzie najdłuższe rozdziały zawiera książka Za zamkniętymi drzwiami. Chociaż przez większość czasu ich obszerność mi nie przeszkadzała, to były momenty, w których miałam ochotę, by wszystko toczyło się nieco szybciej. W kolejnej książce autorki opisy są już skrócone jednak cała historia wciągnęła mnie nieco mniej niż poprzednia. Największe wrażenie zrobiło na mnie oczywiście Pozwól mi wrócić. W tej historii wszystkio działo się zdecydowanie szybciej, a wymiana e-maili pozytywnie napędzała akcję.

Podsumowanie

Najbardziej z tych trzech książek dłużyła mi się Na skraju załamania. Akcja była dość przewidywalna, a i co do zakończenia się nie myliłam. Lepiej było w przypadku Za zamkniętymi drzwiami. Relacja pary bohaterów wzbudzała różne emocje i utrzymywała moje zainteresowania. Niekwestionowanym numerem jeden jest dla mnie Pozwól mi wrócić. Przyznam, że autorka zadziwiła mnie rozwiązaniem tej historii. Czytałam ją z wielkim zaangażowanie. To książka, która po raz pierwszy od dłuższego czasu zrobiła na mnie aż tak dobre wrażenie. Jednak polecam wszystkie powieści autorki, bowiem naprawdę dobrze się je czyta.

Na mojej półce czeka jeszcze kolejna powieść pisarki - Dylemat oraz Dublerka - autorstwa czterech pisarek, w tym oczywiście B. A. Paris. W zapowiedziach natomiast pojawiła się już najnowsza książka autorki - Terapeutka.

Czytaliście już książki B. A. Paris?

Pakiet wygrałam już dawno temu, biorąc udział w wydarzeniu Aktywny Książkowir.

poniedziałek, 15 marca 2021

"Wymrrruczane szczęście" - Joanna Szarańska


Autor: Joanna Szarańska
Seria: Na tropie miłości
Tytuł: Wymrrruczane szczęście
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 10.02.2020
Liczba stron: 384
Ocena: 7,5/10
 
Zabawne opowieści są towarem deficytowym na rynku wydawniczym (a przynajmniej ja rzadko trafiam na tego typu nowości i zapowiedzi książkowe). Jednakże seria Na tropie miłości autorstwa Joanny Szarańskiej jest mi już znana, a dokładnie jej pierwszy tom, czyli Wyszczekana miłość. Czy kolejne perypetie z bohaterem zwierzęcym w tle (tym razem kotem) mogą wprawić czytelników w dobry nastrój? Historia Emilii i Grzegorza jest pełna zawirowań i niespodziewanych oraz niezwykłych wydarzeń. Niestety nie miałam poczucia zżycia z nią, nie wciągnęła mnie ona swoim przebiegiem aż tak bardzo. Mimo to trzeba przyznać, że absurdalnych i zwariowanych sytuacji jest w niej co nie miara i czytając ją można nawet ze dwa razy parsknąć śmiechem. Odbiera się ją dość dobrze i na pewno zasługuje na uwagę oraz wyróżnienie spośród innych wydawanych w Polsce książek z działu literatury obyczajowej.

Książki Joanny Szarańskiej jak sama autorka przyznaje w swoich podziękowaniach są polecane przez bibliotekarki jako "lek na smutki". Oczywiście lubię dobry i niewymuszony humor, więc mam nadzieję, że sięgając po jej inne powieści, wywołają we mnie jeszcze więcej radości. Na ogół w literaturze droga do miłości jest usłana bólem i niepowodzeniami utrzymanymi w poważnej atmosferze. W tym przypadku jest zgoła inaczej - chociaż z punktu widzenia bohaterów klimat nie należy do najprzyjemniejszych to adresaci powieści odbierają go jako żartobliwy. To miła odskocznia od powagi, cierpienia i poważnych tematów. Nie oznacza to, że opisane w tej książce problemy są błahe i nieistotne, ale mimo to mają humorystyczną otoczkę i pozytywny wydźwięk. Okazuje się, że komedie romantyczne w polskiej literaturze mają rację bytu, chociaż trzeba przyznać, że wymagają od autora dystansu do pewnych spraw i tego, by poczuli w sobie ten flow. Joanna Szarańska z pewnością ma potencjał do tego, aby tworzyć jeszcze zabawniejsze opowieści. 
 
Główna bohaterka Wymrrruczanego szczęścia to Emilia - rozwódka i matka bliźniąt, która zaczyna życie od nowa i w tym celu przyjeżdża do swojego krewnego - właściciela baru Kulawy Bocian (ci, co czytali pierwszą część serii na pewno będą kojarzyli to specyficzne i bardzo przyjazne - także zwierzętom - miejsce). W wyniku nieoczekiwanego splotu wydarzeń i - nie da się ukryć - pomysłom dzieci kobiety, cała rodzina trafia do domu babci Trudzi. Jej sąsiadem jest pisarz Grzegorz Owczarek. Niespodziewanie i za pomocą charakternego stylu bycia starszej damy, Emilia zostaje gospodynią literata. Zaś dzieci mają nowe zadanie, by w celu posiadania kota sąsiada "spiknąć" z nim swoją mamę. Z sąsiadem, nie z kotem. Co wyniknie z tych starań? Będzie zabawnie i momentami nieco groźnie. Wszystko to dzieje się w klimacie pełnym humoru. Zatem druga część zwierzęcej serii to nietypowa i pełna humorystycznych scen opowieść o ludzkiej niedoli, potrzebie szczęścia oraz nieoczekiwanie rozwijającemu się uczuciu, także do kota. Jest także wartościowa, bowiem jej fabuła opiera się na miłości do zwierząt i pomocy ludziom w potrzebie. 
 
Niech nie zmyli was słodka okładka książki, gdyż historia ta jest złożona, pełna akcji i scen, które ze słodyczą nie mają nic wspólnego. Pomysły niesfornych bliźniąt i dialogi z ich udziałem mogą nie raz wprawić czytelnika w osłupienie - oczywiście w pozytywnym znaczeniu. Ciekawie zatytułowane rozdziały są zapowiedzią tego, czego możemy się spodziewać na danym etapie historii. Chociaż jest to druga część cyklu to perypetie Emilii i Grzegorza są odrębną historią, więc można spokojnie przeczytać je bez znajomości poprzedniej powieści. Jednak polecam po nią sięgnąć, bo naprawdę warto, a i w przypadku drugiego tomu spotykamy się z bohaterami z pierwszego. Takie nawiązania do czegoś lub kogoś, kogo znamy zawsze wywołują miłe odczucia. Wielkim plusem tej książki są charakterystyczni bohaterowie: zwariowani bliźniacy, majestatyczna choć przyjazna staruszka, nieprzystępny pisarzyna i oczywiście najmilsza na świecie kotka. Przygody tych protagonistów warto przeczytać i wprawić się dzięki nim w dobry nastrój.

Wymrrruczane szczęście to zwariowana, pełna niewiarygodnych i zabawnych przygód historia o poszukiwaniu szczęścia w życiu. Jeśli lubicie takie odskocznie od codzienności i niestraszne są wam pomysły rozrabiających dzieciaków, na pewno spodoba się wam styl autorki, sposób poprowadzenia fabuły i po prostu cała historia. Pod przykrywką z absurdalnych wydarzeń można dostrzec życiowe problemy bohaterów i nabrać zdrowego dystansu do pewnych spraw, bo warto czasami wrzucić na luz.

"Wymrrruczane szczęście" i inne książki Joanny Szarańskiej znajdziecie w księgarni internetowej selkar.pl

piątek, 5 marca 2021

"Legendy polskich zamków" - Mariola Jarocka



Autor: Mariola Jarocka
Rysunki: Paweł Kołodziejski
Tytuł: Legendy polskich zamków 
Wydawnictwo: Wydawnictwo AA
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 112
Ocena: 8/10

W Polsce jest tyle ciekawych miejsc z intrygującą historią, iż nawet nie zdawałam sobie sprawy z ich ilości oraz wyjątkowości, a nawet istnienia niektórych. Chociaż nie od dziś wiadomo, że nasz kraj obfituje w wiele zamków, które są narodowym dziedzictwem z przeszłości. Z każdym takim miejscem wiąże się nieprawdopodobna, a zarazem interesująca legenda. Poznając je możemy przenieść się do zupełnie innej rzeczywistości i otworzyć się na magię, która z nich płynie. Czy Legendy polskich zamków są dobrym przewodnikiem po tytułowych zabytkach naszej ojczyzny? Z pewnością. Dodatkowo umożliwiają nam odkrycie opowieści z nimi związanych, a nawet najważniejszych informacji, które ich dotyczą. To niezwykły album wzbogacony zdjęciami i legendami zadziwiającymi swoim przebiegiem. Nie sposób nie zachwycić się pięknem naszego dziedzictwa i niezwykłymi wydarzeniami z przeszłości, z którymi jest ono połączone. Niezwykłość tych historii sprawia, że zaintrygowany nimi czytelnik pragnie poznać ich jeszcze więcej oraz odkryć jak najwięcej szczegółów dotyczących podobnych miejsc i życia w zamierzchłych czasach. 

Niemal każda miejscowość ma swoje zabytkowe miejsce, z którym wiąże się jakaś legendarna opowieść. Jedne dotyczą zakazane miłości, inne chciwości i zdrady. Różnorodność tematyczna historii związanych z polskimi zamkami jest naprawdę imponująca. Dowodem na to jest publikacja Legendy polskich zamków. Pozwala przenieść się do odległych czasów i zaspokoić swoją ciekawość o najsłynniejszych polskich warowniach. Ta literacka wycieczka do baśniowych opowieści zaowocuje różnymi emocjami - czasem wzburzy, czasem zaskoczy i niejednokrotnie zadziwi. Aż chciałoby się na własne oczy zobaczyć te budowle i spacerując w pobliżu przypomnieć sobie historie z nimi związane. Każde z tych miejsc ma swój urok, a my możemy się o tym przekonać sięgając po tą wyjątkową książkę. To także dobra lektura dla osób lubiących zjawiska nadprzyrodzone i nieco mroczniejsze klimaty, które jednocześnie niepokoją i intrygują.

Publikacja zawiera dwadzieścia siedem krótkich legend związanych z zamkami mieszczącymi się na terenach Polski oraz krótkie notatki o historii i aktualnej sytuacji każdego z nich. Czy wierzycie w cuda, albo w zły los i fatum? Opowieści, które tu przeczytacie są nieprawdopodobne, utrzymane w magicznym klimacie. W większości z nich znajdziemy także wzmianki o wierze, Matce Bożej i Bogu. Nic w tym dziwnego, bowiem w tamtych czasach zazwyczaj bez wstydu obnoszono się ze swoim wyznaniem religijnym. Mamy też możliwość poznać znamienite polskie rody. Baśniowy nastrój przeplata się tu z faktami. Legendy są ciekawe i niezwykłe. Każde z wydarzeń, które jest tu opisane wiąże się także z pewnymi trwożącymi sytuacjami, które prawdopodobnie miały miejsce w tych budowlach, jak nawiedzenia przez duchy i pojawianie się tajemniczych postaci. Do nas należy decyzja, czy w to uwierzymy, ale mimo wszystko warto dzięki nim oderwać się do rzeczywistości i wynieść też z takiej literackiej podróży jakieś wskazówki dla samego siebie.

Jeżeli chodzi o wydanie tej książki to muszę przyznać, że jej format jest tak ogromny, iż nie zmieściła mi się na półce. Już dawno nie widziałam takiej wielkiej publikacji. Ma to swoje plusy i minusy. Jednak biorąc pod uwagę wiek odbiorców książki, czyli starszych dzieci, zauważam w tym więcej plusów. Większy format to przyjazna w czytaniu czcionka, wyraźne rysunki i zdjęcia. Dodatkowej atrakcyjności wydaniu dodaje twarda oprawa. Układ treści też jest fajnie zorganizowany. Najpierw przeczytamy legendę, a później historię i aktualne informacje o danym zamku. Historyjki są opatrzone barwnymi ilustracjami, które potrafią zachwycić. Zaś pod notą o każdym zamku znajdziemy fotografię przedstawiającą aktualny wygląd i otoczenie tej budowli. Patrząc na nią nie sposób nie docenić jej piękna i łatwo zapragnąć zobaczyć ją na żywo.


Legendy polskich zamków to wyjątkowy zbiór legend i informacji o najsłynniejszych warowniach naszego kraju. Zabierze was w baśniową i trochę niepokojącą podróż do dawnych czasów. Uraczy pięknymi ilustracjami i zdjęciami oraz zaciekawi historiami tych niesamowitych budowli. Warto poznać ich tajemnice i docenić piękno architektoniczne, które sobą reprezentują. 

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa AA.

wtorek, 2 marca 2021

"Droga, którą przeszłam" - Agata Przybyłek

Autor:
Agata Przybyłek
Tytuł: Droga, którą przeszłam
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 27.01.2020
Liczba stron: 400
 Ocena: 7,5/10

Strata dziecka i to nawet tego, które jeszcze rozwija się w łonie kobiety to dla rodziców niewyobrażalna tragedia. Bowiem miłość rodzicielska jest tak ogromna i silna, że potrafi przenosić góry, jednak mimo to nie wszystkie maluchy doświadczają jej jasnej strony. Współcześnie przecież wiele się słyszy o krzywdzeniu niewinnych pociech. Niestety, ale świat jest pełen niesprawiedliwości... Droga, którą przeszłam to obraz rzeczywistości dwóch kobiet - jedna pragnie dziecka i je traci, druga była niekochaną córką, rozczarowaniem swojej matki. Do jakiej tragedii może posunąć się dziecko pozbawione ciepła i matczynego zainteresowania? Historia Stefanii szokuje, zaś Alicji wzrusza. Takie kontrastowe zestawienie dwóch sytuacji dotyczących uczuć względem dziecka to sugestywny i szokujący przekaz uświadamiający nam, że miłość jest w życiu i w rodzinie najważniejsza, a tam gdzie jej nie ma istnieje cierpienie i często dochodzi do tragedii.

Książki Agaty Przybyłek mają wiele zwolenników, a raczej zwolenniczek. W moim przypadku jest to drugie spotkanie z jej twórczością i muszę przyznać, że okazało się lepsze od pierwszego. Droga, którą przeszłam to historia, którą trzeba rozpatrywać z dwóch perspektyw. Opowiada o bezduszności i okrucieństwie jednej kobiety oraz pragnieniu posiadania potomka drugiej bohaterki. Autorka zaskoczyła mnie tą historią, momentami wywołała głębsze przeżycia. Sama jestem matką i nie potrafię wyobrazić sobie, co musi czuć kobieta, która traci swój najcenniejszy skarb oraz nie potrafię też zrozumieć, jak można odwrócić się od własnego syna, czy też własnej córki. Sytuacje tych dwóch protagonistek są diametralnie różne, ale obie są wyjęte z rzeczywistości. Poznanie ich dostarczy czytelnikom sprzecznych emocji i zachęcić do osobistych przemyśleń.

Sięgając po tę książkę poznamy zatem dwie postaci. Jedną z nich jest Alicja - młoda kobieta, która po stracie dziecka wraz z mężem przeprowadza się na wieś, by tam zaleczyć rany z przeszłości. W tamtym odludnym otoczeniu mieszka starsza pani - Stefania. Jej przeszłość wydaje się jeszcze drastyczniejsza. Do czego doprowadzi ją odrzucenie i jaki to będzie miało wpływ na teraźniejszości obu kobiet? Mnie bardziej poruszyła opowieść drugiej z kobiet. Autorka prowadzi fabułę za pomocą różnych styli narracji w zależności od tego, której z bohaterek dotyczy. Ich losy się nie przeplatają i dopiero na ostatniej stronie dowiadujemy się, jaki jest sens połączenia tych obu historii, możemy więc odnieść wrażenie, że to dwie zupełnie inne książki. Ich zakończenia i zestawinie ze sobą zadziwia i wprowadza nieco niepokoju, autorka pozostawiła otwarte zakończenie tej powieści. Udało jej się mnie zaciekawić, zwłaszcza bohaterką o imieniu Stefania i jej burzliwymi przeżyciami. Pomysł na wykreowanie takiej szokującej i trudnej przeszłości uważam za bardzo udany - intrygujący oraz nieszablonowy. To rozdziały opatrzone jej imieniem czytałam z większym zapałem, ale historia Alicji też ma w sobie głębię i znajduje odzwierciedlenie w rzeczywistości, oddając hołd mamom, które pochwały własne, nienarodzone jeszcze dzieci.

Agata Przybyłek napisała tę powieść już jakiś czas temu, ale została wydana całkiem niedawno. Cieszę się, że postanowiła odświeżyć tę historię, a właściwie dwie. Okładka idealnie pasuje do jej treści. Warto także wspomnieć, że autorka szczegółowo opisuje świat przedstawiony swojej opowieści, największą uwagę przywiązując elementom przyrody. Co do układu treści znajduje się w niej dużo przeskoków czasowych i kilka razy musiałam zastanowić się na jakim etapie rozwoju akcji aktualnie jestem, czy to, co czytam już się wydarzyło, czy właśnie się dzieje. Poza tym uważam tę książkę za naprawdę dobrą. Część o Stefanii podchodzi niemal pod thriller i to z udziałem dzieci. Autorka wzięła pod lupę szczególny rodzaj miłości - miłość rodzicielską i ciekawie obnażyła przed nami jej dwie strony - jasną i ciemną. Zwłaszcza ta druga poruszy naszymi sercami.

Droga, którą przeszłam to powieść intrygująca, zaskakująca i poruszająca wrażliwe dusze. Autorka zabiera nas do dzikiej głuszy, gdzie jedna kobieta chce odnaleźć spokój, a druga przeżyła tam całe swoje tajemnicze dzieciństwo. Odrzucenie i strata, strach i niepewność co do jutra - takie emocje towarzyszą obu bohaterkom na różnych etapach ich życia. Poznając ich historie doświadczymy rożnych wrażeń i przekonamy się, że ludzie są nieprzewidywalni, a los bywa okrutny oraz że... warto kochać, bo dzieci najbardziej potrzebują z naszej strony ciepłych uczuć. Podarujmy im je.

"Drogę, którą przeszłam" i inne książki Agaty Przybyłek znajdziecie w księgarni internetowej selkar.pl.