poniedziałek, 10 stycznia 2022
"Bezdech ćmy" - Albin Perc
piątek, 7 stycznia 2022
"Maestro" - Justyna Mietlicka
niedziela, 26 grudnia 2021
"Uważaj, czego pragniesz" - Anna Szafrańska
Każdy z nas ma jakieś marzenia. Zazwyczaj dokładnie wiemy, czego pragniemy i w jaki sposób chcemy to osiągnąć. Czasami jednak nie udaje się tego spełnić, a co gorsze: nasze marzenie może obrócić się przeciwko nam. W takiej właśnie sytuacji znalazła się główna bohaterka jednej z powieści Anny Szafrańskiej. Ten niejednoznaczny przekaz, zawarty w samym tytule zapowiada tajemniczą opowieść. Czy to krótkie zdanie nie zwiedzie potencjalnego czytelnika? Absolutnie nie! Napiszę więcej: jestem zachwycona tą książką, już dawno nie czytałam takiej, która zainteresowałaby mnie bez reszty i wzbudziła chęć jak najszybszego poznania losów protagonistów. Myślę, że to najlepsza książka, którą przeczytałam w tym roku. Jeśli zatem ktoś lubi problematyczne, intrygujące i nieco mroczne historie, na pewno będzie zadowolony z takiej lektury. Mocno polecam, bo jest świetnie napisana, bardzo ciekawa i przejmująca. Literatura obyczajowa ostatnio króluje w mojej biblioteczce i tym razem wybór tego właśnie tytułu był strzałem w dziesiątkę.
Przenieśmy się w czasie do licealnych czasów, jako niespełna trzydziestolatka, piszę tę recenzję z perspektywy osoby, która owe młodzieńcze lata ma już dawno za sobą. Poznajmy Julkę, jej przyjaciółkę Weronikę oraz chłopaka Leona, a także nowoprzybyłego do niewielkiego miasteczka pod Poznaniem, Aleksa. Poznajmy ich codzienne życie i zatraćmy się w ich historii. Inaczej nie da się opisać uczucia, które towarzyszyło mi od pierwszych stron czytanej powieści, po prostu miałam ochotę pochłaniać zdanie po zdaniu, rozdział po rozdziale i tak do ostatniej strony. Naprawdę jest to wciągająca i przejmująca historia, która intryguje, wzbudza niepokój oraz szereg innych emocji.
Bohaterowie są wyraziści, wykreowani w rzeczywisty sposób. Ich relacje również łatwo sobie wyobrazić. Z jednej strony mamy Julkę - dziewczynę z problematycznego domu. Musi wejść w dorosłe życie wcześniej niż jej rówieśnicy. Jej chłopak, Leon, to człowiek, który łatwo ulega agresji. Kiedy dziewczyna poznaje Aleksa, pomiędzy nimi niemal od razu nawiązuje się nić porozumienia. Julka to typowa prymuska, pomocna uczennica, która nigdy nikogo nie zostawia w potrzebie. Niezwykle intrygująca jest postać Aleksa, zwłaszcza jego przeszłość, o której stopniowo dowiadujemy się wstrząsających faktów. Pomiędzy parą, w wyniku rożnych okoliczności rodzi się przyjaźń, a nawet głębsze uczucie. Jednak demony i choroba psychiczna Aleksa nie pozwalają na długo o sobie zapomnieć. W konsekwencji pragnienia Julki stają się dla niej samej zagrożeniem. Czy uda się pomóc nastolatkom zanim będzie za późno? Niejednoznaczne wątki i niespodziewany przebieg akcji z pewnością nie raz was zaskoczy. Nie sposób czytać tej książki bez indywidualnych odczuć zarówno do wydarzeń jak i bohaterów. Z tego też względu uważam ją za świetną, poruszającą odbiorcę na różne sposoby i zachęcające do zdefiniowania własnego stanowiska do poznawanej historii i osób, których dotyczy.
Jak już wspomniałam sami bohaterowie wyzwalają w nas pewne reakcje i odczucia, nie sposób pozostać na nich obojętnym. Świadczy to o tym, że autorka stworzyła postaci na najwyższym poziomie. Osobiście polubiłam Aleksa i bardzo przejęłam się jego losem. Byłam wręcz smutna i zła, że dosięgła go taka sytuacja, że wszystko nie może potoczyć się szczęśliwie. Jednak w tej książce, jak i w prawdziwym życiu bohaterów dosięgają problemy, które nie zawsze muszą mieć taki finał, na jaki oczekujemy. Zakończenie również jest zaskakujące. Na pewno ze swojej strony polecam ten tytuł osobom lubiącym niebanalne, nieco mroczne i smutne historie o niesprawiedliwości życia i głębi miłości. Ja jestem pod jej ogromnym wrażenie, zarówno jeśli chodzi o fabułę, jak i warsztat pisarski Anny Szafrańskiej.
czwartek, 2 grudnia 2021
"Miłość pod okiem trenera" - Dominika Smoleń
poniedziałek, 29 listopada 2021
"Zatańczmy w słońcu" - Joanna Szarańska
sobota, 6 listopada 2021
"Il professore. Włoska miłość" - Weronika Tomala
Autor: Weronika Tomala
Tytuł: Il professore. Włoska miłość
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 14.09.2021
Liczba stron: 312
Ocena: 7,5/10
Miłość nigdy nie pyta o wiek, o status społeczny, o pochodzenie, tak naprawdę nie pyta o nic, po prostu się dzieje. Ta zakazana i nieodwzajemniona to najgorsze jej z oblicz, trudne do przeżycia, zaakceptowania i do przetrwania. Temat tego najwyższego z uczuć ciągle przewija się w literaturze obyczajowej i czytelnicy nigdy nie mają go dość. Czego możemy spodziewać się po najnowszej książce Weroniki Tomali? Oczywiście główny watek to gorące uczucie, bardzo trudne, bo zakazane i niespodziewane. Wszystko to dzieje się w pięknym otoczeniu sztuki, przede wszystkim włoskiej i okraszone zostało architektonicznymi wspaniałościami tego kraju. Historia niby nienadzwyczajna, ale wyzwalająca emocje i mająca swoją wartość dodaną w postaci przekazania wiedzy tematycznej o malarstwie i jego twórcach. Wyjątkowy klimat jaki to wszystko tworzy sprawia, że nietrudno dostrzec piękno uczucia, pasji i talentu. Na pewno jest to powieść, która wymagała zaangażowania autorki i to widać na niemal każdej jej stronie.
Często słyszymy stwierdzenie, że to początek książki jest najważniejszy, że to wręcz pierwsze zdanie decyduje o tym, czy czytelnik zechce doczytać historię do końca. Niemniej jednak często jest tak, że dopiero na późniejszym stronach powieść zainteresuje odbiorcę. Tak samo jest z prologami, te krótkie wprowadzenia w opowieści potrafią zaintrygować. Rzadko spotykam się z nimi w książkach obyczajowych, ale właśnie Weronika Tomala takim wstępem okrasiła swoją powieść. Jak się jej to udało? Muszę przyznać, że znakomicie. Ten prolog był taki emocjonujący, taki żywy - dało się odczuć uczucia bohaterów. Naprawdę mnie zaintrygował i zachęcił do dalszego czytania. Chociaż fenomenalny początek spełnił swoje zadanie to oczywiście dalej było nieco spokojniej, choć nadal dość interesująco. Ponadto skład książki zapewnia przyjemność czytania, także całość to naprawdę dobra powieść o momentami zaskakującym przebiegu i o najwyższej jakości wydaniu. Klimat włoski da się odczuć, choć sam profesor trochę bardziej przypominał mi Polaka mimo swego nazwiska i całokształtu.
Powieść rozgrywa się w większej części w Polsce, w Krakowie. Studentka piątego roku, outsiderka w wyniku różnych splotu wydarzeń zakochuje się w swoim wykładowcy. Wraz z grupą studentów i wspomnianym profesorem wybierają się do magicznej Florencji, gdzie podziwiając cuda owego miasta to uczucie nabiera na sile. Wydawać by się mogło, że będą szczęśliwi, bo jest to uczucie odwzajemnione. Jednak skomplikowana sytuacja rodzinna Matteo oraz jego status społeczny stają im na przeszkodzie. Czy parze uda pokonać się wszystkie przeciwności losu? Życie potrafi zaskakiwać, i ta historia jest tego doskonałym przykładem. Początkowo scenariusz może wydawać się sztampowy, bo romans wykładowcy ze studentką to nic nadzwyczajnego, jednak dalsze losy są już bardziej zaskakujące i nieoczywiste. Czym zaskoczy was autorka? Sięgniecie po powieść i bezproblemowo dotrwacie do jej zakończenia, zostając z niedowierzaniem, dotyczącym tego, co tam się wydarzyło.
Książka jest bardzo ładnie wydana. Okładka ze skrzydełkami i duża czcionka naprawdę sprawiają, że prezentuje się jak najlepiej i przyjemnie się ją czyta. Rozdziały pisane są z perspektywy dwóch bohaterów, czyli Magdy i Matteo. Styl autorki również dobrze się odbiera. Widać, że poświęciła dużo czasu na research, gdyż możemy dużo dowiedzieć się o sztuce, a przede wszystkim malarstwie. Sceny, podczas których profesor prowadzi wykłady przemycają sporo wiedzy i autorka umiejętnie wplotła te informacje, aby nie zanudzić czytelnika. Urok Florencji również udało się jej oddać dość romantycznie. Nie jest to zatem przesłodzona ani lekka powieść, ale obyczajówka z wyższej półki, która porusza trudne tematy i przekazuje niekoniecznie dobre niespodzianki od życia. Historia zaciekawia oraz nastraja do refleksji oraz pomimo swego dramatyzmu daje nadzieję i światełko w tunelu prowadzącym do szczęścia. Dobrze napisana i przyjemna w czytaniu.
Il professore. Włoska miłość to bardzo ciekawa literacka podróż po meandrach ludzkich uczuć, opowieść o obliczu trudnej miłości, ale także wycieczka po sztuce i spuściźnie znakomitych artystów. Dopracowana i stawiająca przed nami wiele pytań. Zaskakująca swoim finałem, zarazem prawdziwa, ale też pełna przychylnych bohaterom przypadków. Oryginalna i bazująca na uczuciach, poruszająca popularny temat w niecodziennym kontekście sztuki. Chociaż nie wyjątkowa to na pewno bardzo dobra i warta przeczytania.
Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Zysk i S-ka.
poniedziałek, 18 października 2021
"Miłość szuka właściciela" - Abby Jimenez