niedziela, 21 marca 2021

#w_skrócie 1. Pakiet: "Za zamkniętymi drzwiami"/"Na skraju załamania"/"Pozwól mi wrócić" - B. A. Paris

 

Autor: B. A. Paris  
Tytuły: Za zamkniętymi drzwiami / Na skraju załamania / Pozwól mi wrócić 
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania pakietu: 13.11.2019
Liczba stron: 976 (304 + 352 + 320) 
Ocena: 8/10; 7,5/10 i 9/10

Okładki

Okładki ze skrzydełkami są ciekawie wykonane i nawiązują do fabuły każdej z książek. Może w przypadku Pozwól mi wrócić jest to mniej zauważalne, ale oczywiście da się odczytać jakieś nawiązanie frontowej grafiki do tej historii. Książki kupione w pakiecie są oczywiście zapakowane w tekturowy box, dlatego idealnie nadają się na prezent. Pamiętam swoje podekscytowanie i zachwyt po otwarciu przesyłki od wydawnictwa Albatros. Taki pakiet to fajna sprawa dla każdego książkoholika.

Opis

Wszystkie trzy książki są światowymi bestsellerami, o czym nie omieszkał poinformować nas wydawca. I bardzo dobrze zrobił, bowiem taka wiadomość zachęca do czytania i sugeruje, że właśnie sięgamy po świetne lektury, które wyśmienicie się sprzedają. Dalej możemy przeczytać, że nikt nie buduje takiej atmosfery, jak B. A. Paris, ale z tym mogłabym polemizować. Myślę, że jednak ktoś buduje, jednak dawno nie czytałam już innych thrillerów, więc nie będę tutaj przytaczała konkretnych przykładów. Następnie możemy przeczytać opisy fabuły każdej z trzech powieści, skonstruowane w sposób, zachęcający do ich przeczytania. Jednak te przypisane do pakietu są krótsze niż pojedynczych powieści. To oczywiście w niczym nie przeszkadza, bo po wyjęciu książek z boxa mamy je w całej okazałości i to z całymi opisami. 

"Niektórzy nazwaliby to prawdziwą miłością… Inni spytaliby, dlaczego Grace nigdy nie wychodzi sama z domu i dlaczego w oknach ich sypialni są kraty…?"

z opisu "Za zamkniętymi drzwiami" 

Fabuła

Zaczynając od książki Za zamkniętymi drzwiami: to kolejna powieść o trudnej, toksycznej relacji małżeńskiej. Jednak tu jest ona przedstawiona w mniej klasyczny i bardziej brutalny sposób. Autorka prowadzi historię dwutorowo, przeplata retrospekcje z teraźniejszością, co pozwala czytelnikom poznać początek znajomości pary i z niedowierzaniem śledzić poczynania oprawcy, prowadzące do tragedii. Oczywiście fabuła jest ciekawa i podbudowana intrygującymi wątkami psychologicznymi.

Na skraju załamania jest oparte o wyrzuty sumienia głównej bohaterki, która widząc coś niepokojącego nie zareagowała należycie. W konsekwencji sama wpędza się w pułapkę swojej wątłej psychiki. Możemy obserwować poczynania jej prześladowcy i to w jak destrukcyjny sposób wpływają one na życie protagonistki. To kolejna książka B. A. Paris, której fundamenty dotyczą relacji międzyludzkich i psychiki człowieka. Intrygujący pomysł na powieść, obok którego trudno przejść obojętnie.

W Pozwól mi wrócić mamy do czynienia z zaginięciem. Kiedy bohater zaczyna radzić sobie ze stratą ukochanej, przeszłość do niego powraca. Ta nietuzinkowa historii oparta o dość popularny temat ma także wiele nieszablonowych wątków i zupełnie zaskakujące zakończenie. W ty przypadku nie mogę pisać zbyt wiele, bowiem nie chcę psuć wam przyjemności z odkrywania fabularnych niespodzianek, które w tej książce zrobiły na mnie naprawdę wielkie wrażenie.

Bohaterowie

W każdej z trzech powieści możemy spotkać się ze świetnie wykreowanymi bohaterami. O, ile w pierwszej z nich (Za zamkniętymi drzwiami) wiemy, która postać jest dobra, a która zła, tak w dwóch pozostałych tej pewności już nie mamy, z wyjątkiem oczywiście głównych bohaterów. Autorka przedstawia ich obecną sytuację, ale także przeszłość i sytuację rodzinną, co pozwala zrozumieć postępowanie, którego się dopuszczają. Czytelnik jest zaciekawiony tymi osobowościami i chce poznać motywy doprowadzające je do różnych, niekoniecznie dobrych zachowań. Terroryzowana żona, osaczona kobieta ze skłonnością do demencji i mężczyzna próbujący zapomnieć o trudnej przeszłości - historia każdej z tych osób intryguje i zadziwia.

Wydarzenia

Z książki Za zamkniętymi drzwiami najbardziej utkiwły mi w pamięci sceny i próby bohaterki oderwania się od swojego tyrana. Można było poczuć jej strach i emocje związane z ryzykiem, które podejmuje. W Na skraju załamania zwróciły moją uwagę wszystkie wydarzenia sugerujące, iż bohaterka popada w obłęd. Ta niepewność, czy to wszystko jest prawda, czy może to tylko jej urojenia, podtrzymywała zainteresowanie całą historią. Podobnie w ostatniej z opisywanych książek - korespondencja pomiędzy protagonistą i osobą, która podaje się za jego zaginioną ukochaną, skutecznie skupiała moją uwagę na powieści, powodując że nie mogłam odczekać się rozwiązania całej sprawy.

Styl

Najrozleglejsze opisy i co za tym idzie najdłuższe rozdziały zawiera książka Za zamkniętymi drzwiami. Chociaż przez większość czasu ich obszerność mi nie przeszkadzała, to były momenty, w których miałam ochotę, by wszystko toczyło się nieco szybciej. W kolejnej książce autorki opisy są już skrócone jednak cała historia wciągnęła mnie nieco mniej niż poprzednia. Największe wrażenie zrobiło na mnie oczywiście Pozwól mi wrócić. W tej historii wszystkio działo się zdecydowanie szybciej, a wymiana e-maili pozytywnie napędzała akcję.

Podsumowanie

Najbardziej z tych trzech książek dłużyła mi się Na skraju załamania. Akcja była dość przewidywalna, a i co do zakończenia się nie myliłam. Lepiej było w przypadku Za zamkniętymi drzwiami. Relacja pary bohaterów wzbudzała różne emocje i utrzymywała moje zainteresowania. Niekwestionowanym numerem jeden jest dla mnie Pozwól mi wrócić. Przyznam, że autorka zadziwiła mnie rozwiązaniem tej historii. Czytałam ją z wielkim zaangażowanie. To książka, która po raz pierwszy od dłuższego czasu zrobiła na mnie aż tak dobre wrażenie. Jednak polecam wszystkie powieści autorki, bowiem naprawdę dobrze się je czyta.

Na mojej półce czeka jeszcze kolejna powieść pisarki - Dylemat oraz Dublerka - autorstwa czterech pisarek, w tym oczywiście B. A. Paris. W zapowiedziach natomiast pojawiła się już najnowsza książka autorki - Terapeutka.

Czytaliście już książki B. A. Paris?

Pakiet wygrałam już dawno temu, biorąc udział w wydarzeniu Aktywny Książkowir.

poniedziałek, 15 marca 2021

"Wymrrruczane szczęście" - Joanna Szarańska


Autor: Joanna Szarańska
Seria: Na tropie miłości
Tytuł: Wymrrruczane szczęście
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 10.02.2020
Liczba stron: 384
Ocena: 7,5/10
 
Zabawne opowieści są towarem deficytowym na rynku wydawniczym (a przynajmniej ja rzadko trafiam na tego typu nowości i zapowiedzi książkowe). Jednakże seria Na tropie miłości autorstwa Joanny Szarańskiej jest mi już znana, a dokładnie jej pierwszy tom, czyli Wyszczekana miłość. Czy kolejne perypetie z bohaterem zwierzęcym w tle (tym razem kotem) mogą wprawić czytelników w dobry nastrój? Historia Emilii i Grzegorza jest pełna zawirowań i niespodziewanych oraz niezwykłych wydarzeń. Niestety nie miałam poczucia zżycia z nią, nie wciągnęła mnie ona swoim przebiegiem aż tak bardzo. Mimo to trzeba przyznać, że absurdalnych i zwariowanych sytuacji jest w niej co nie miara i czytając ją można nawet ze dwa razy parsknąć śmiechem. Odbiera się ją dość dobrze i na pewno zasługuje na uwagę oraz wyróżnienie spośród innych wydawanych w Polsce książek z działu literatury obyczajowej.

Książki Joanny Szarańskiej jak sama autorka przyznaje w swoich podziękowaniach są polecane przez bibliotekarki jako "lek na smutki". Oczywiście lubię dobry i niewymuszony humor, więc mam nadzieję, że sięgając po jej inne powieści, wywołają we mnie jeszcze więcej radości. Na ogół w literaturze droga do miłości jest usłana bólem i niepowodzeniami utrzymanymi w poważnej atmosferze. W tym przypadku jest zgoła inaczej - chociaż z punktu widzenia bohaterów klimat nie należy do najprzyjemniejszych to adresaci powieści odbierają go jako żartobliwy. To miła odskocznia od powagi, cierpienia i poważnych tematów. Nie oznacza to, że opisane w tej książce problemy są błahe i nieistotne, ale mimo to mają humorystyczną otoczkę i pozytywny wydźwięk. Okazuje się, że komedie romantyczne w polskiej literaturze mają rację bytu, chociaż trzeba przyznać, że wymagają od autora dystansu do pewnych spraw i tego, by poczuli w sobie ten flow. Joanna Szarańska z pewnością ma potencjał do tego, aby tworzyć jeszcze zabawniejsze opowieści. 
 
Główna bohaterka Wymrrruczanego szczęścia to Emilia - rozwódka i matka bliźniąt, która zaczyna życie od nowa i w tym celu przyjeżdża do swojego krewnego - właściciela baru Kulawy Bocian (ci, co czytali pierwszą część serii na pewno będą kojarzyli to specyficzne i bardzo przyjazne - także zwierzętom - miejsce). W wyniku nieoczekiwanego splotu wydarzeń i - nie da się ukryć - pomysłom dzieci kobiety, cała rodzina trafia do domu babci Trudzi. Jej sąsiadem jest pisarz Grzegorz Owczarek. Niespodziewanie i za pomocą charakternego stylu bycia starszej damy, Emilia zostaje gospodynią literata. Zaś dzieci mają nowe zadanie, by w celu posiadania kota sąsiada "spiknąć" z nim swoją mamę. Z sąsiadem, nie z kotem. Co wyniknie z tych starań? Będzie zabawnie i momentami nieco groźnie. Wszystko to dzieje się w klimacie pełnym humoru. Zatem druga część zwierzęcej serii to nietypowa i pełna humorystycznych scen opowieść o ludzkiej niedoli, potrzebie szczęścia oraz nieoczekiwanie rozwijającemu się uczuciu, także do kota. Jest także wartościowa, bowiem jej fabuła opiera się na miłości do zwierząt i pomocy ludziom w potrzebie. 
 
Niech nie zmyli was słodka okładka książki, gdyż historia ta jest złożona, pełna akcji i scen, które ze słodyczą nie mają nic wspólnego. Pomysły niesfornych bliźniąt i dialogi z ich udziałem mogą nie raz wprawić czytelnika w osłupienie - oczywiście w pozytywnym znaczeniu. Ciekawie zatytułowane rozdziały są zapowiedzią tego, czego możemy się spodziewać na danym etapie historii. Chociaż jest to druga część cyklu to perypetie Emilii i Grzegorza są odrębną historią, więc można spokojnie przeczytać je bez znajomości poprzedniej powieści. Jednak polecam po nią sięgnąć, bo naprawdę warto, a i w przypadku drugiego tomu spotykamy się z bohaterami z pierwszego. Takie nawiązania do czegoś lub kogoś, kogo znamy zawsze wywołują miłe odczucia. Wielkim plusem tej książki są charakterystyczni bohaterowie: zwariowani bliźniacy, majestatyczna choć przyjazna staruszka, nieprzystępny pisarzyna i oczywiście najmilsza na świecie kotka. Przygody tych protagonistów warto przeczytać i wprawić się dzięki nim w dobry nastrój.

Wymrrruczane szczęście to zwariowana, pełna niewiarygodnych i zabawnych przygód historia o poszukiwaniu szczęścia w życiu. Jeśli lubicie takie odskocznie od codzienności i niestraszne są wam pomysły rozrabiających dzieciaków, na pewno spodoba się wam styl autorki, sposób poprowadzenia fabuły i po prostu cała historia. Pod przykrywką z absurdalnych wydarzeń można dostrzec życiowe problemy bohaterów i nabrać zdrowego dystansu do pewnych spraw, bo warto czasami wrzucić na luz.

"Wymrrruczane szczęście" i inne książki Joanny Szarańskiej znajdziecie w księgarni internetowej selkar.pl

piątek, 5 marca 2021

"Legendy polskich zamków" - Mariola Jarocka



Autor: Mariola Jarocka
Rysunki: Paweł Kołodziejski
Tytuł: Legendy polskich zamków 
Wydawnictwo: Wydawnictwo AA
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 112
Ocena: 8/10

W Polsce jest tyle ciekawych miejsc z intrygującą historią, iż nawet nie zdawałam sobie sprawy z ich ilości oraz wyjątkowości, a nawet istnienia niektórych. Chociaż nie od dziś wiadomo, że nasz kraj obfituje w wiele zamków, które są narodowym dziedzictwem z przeszłości. Z każdym takim miejscem wiąże się nieprawdopodobna, a zarazem interesująca legenda. Poznając je możemy przenieść się do zupełnie innej rzeczywistości i otworzyć się na magię, która z nich płynie. Czy Legendy polskich zamków są dobrym przewodnikiem po tytułowych zabytkach naszej ojczyzny? Z pewnością. Dodatkowo umożliwiają nam odkrycie opowieści z nimi związanych, a nawet najważniejszych informacji, które ich dotyczą. To niezwykły album wzbogacony zdjęciami i legendami zadziwiającymi swoim przebiegiem. Nie sposób nie zachwycić się pięknem naszego dziedzictwa i niezwykłymi wydarzeniami z przeszłości, z którymi jest ono połączone. Niezwykłość tych historii sprawia, że zaintrygowany nimi czytelnik pragnie poznać ich jeszcze więcej oraz odkryć jak najwięcej szczegółów dotyczących podobnych miejsc i życia w zamierzchłych czasach. 

Niemal każda miejscowość ma swoje zabytkowe miejsce, z którym wiąże się jakaś legendarna opowieść. Jedne dotyczą zakazane miłości, inne chciwości i zdrady. Różnorodność tematyczna historii związanych z polskimi zamkami jest naprawdę imponująca. Dowodem na to jest publikacja Legendy polskich zamków. Pozwala przenieść się do odległych czasów i zaspokoić swoją ciekawość o najsłynniejszych polskich warowniach. Ta literacka wycieczka do baśniowych opowieści zaowocuje różnymi emocjami - czasem wzburzy, czasem zaskoczy i niejednokrotnie zadziwi. Aż chciałoby się na własne oczy zobaczyć te budowle i spacerując w pobliżu przypomnieć sobie historie z nimi związane. Każde z tych miejsc ma swój urok, a my możemy się o tym przekonać sięgając po tą wyjątkową książkę. To także dobra lektura dla osób lubiących zjawiska nadprzyrodzone i nieco mroczniejsze klimaty, które jednocześnie niepokoją i intrygują.

Publikacja zawiera dwadzieścia siedem krótkich legend związanych z zamkami mieszczącymi się na terenach Polski oraz krótkie notatki o historii i aktualnej sytuacji każdego z nich. Czy wierzycie w cuda, albo w zły los i fatum? Opowieści, które tu przeczytacie są nieprawdopodobne, utrzymane w magicznym klimacie. W większości z nich znajdziemy także wzmianki o wierze, Matce Bożej i Bogu. Nic w tym dziwnego, bowiem w tamtych czasach zazwyczaj bez wstydu obnoszono się ze swoim wyznaniem religijnym. Mamy też możliwość poznać znamienite polskie rody. Baśniowy nastrój przeplata się tu z faktami. Legendy są ciekawe i niezwykłe. Każde z wydarzeń, które jest tu opisane wiąże się także z pewnymi trwożącymi sytuacjami, które prawdopodobnie miały miejsce w tych budowlach, jak nawiedzenia przez duchy i pojawianie się tajemniczych postaci. Do nas należy decyzja, czy w to uwierzymy, ale mimo wszystko warto dzięki nim oderwać się do rzeczywistości i wynieść też z takiej literackiej podróży jakieś wskazówki dla samego siebie.

Jeżeli chodzi o wydanie tej książki to muszę przyznać, że jej format jest tak ogromny, iż nie zmieściła mi się na półce. Już dawno nie widziałam takiej wielkiej publikacji. Ma to swoje plusy i minusy. Jednak biorąc pod uwagę wiek odbiorców książki, czyli starszych dzieci, zauważam w tym więcej plusów. Większy format to przyjazna w czytaniu czcionka, wyraźne rysunki i zdjęcia. Dodatkowej atrakcyjności wydaniu dodaje twarda oprawa. Układ treści też jest fajnie zorganizowany. Najpierw przeczytamy legendę, a później historię i aktualne informacje o danym zamku. Historyjki są opatrzone barwnymi ilustracjami, które potrafią zachwycić. Zaś pod notą o każdym zamku znajdziemy fotografię przedstawiającą aktualny wygląd i otoczenie tej budowli. Patrząc na nią nie sposób nie docenić jej piękna i łatwo zapragnąć zobaczyć ją na żywo.


Legendy polskich zamków to wyjątkowy zbiór legend i informacji o najsłynniejszych warowniach naszego kraju. Zabierze was w baśniową i trochę niepokojącą podróż do dawnych czasów. Uraczy pięknymi ilustracjami i zdjęciami oraz zaciekawi historiami tych niesamowitych budowli. Warto poznać ich tajemnice i docenić piękno architektoniczne, które sobą reprezentują. 

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa AA.

wtorek, 2 marca 2021

"Droga, którą przeszłam" - Agata Przybyłek

Autor:
Agata Przybyłek
Tytuł: Droga, którą przeszłam
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 27.01.2020
Liczba stron: 400
 Ocena: 7,5/10

Strata dziecka i to nawet tego, które jeszcze rozwija się w łonie kobiety to dla rodziców niewyobrażalna tragedia. Bowiem miłość rodzicielska jest tak ogromna i silna, że potrafi przenosić góry, jednak mimo to nie wszystkie maluchy doświadczają jej jasnej strony. Współcześnie przecież wiele się słyszy o krzywdzeniu niewinnych pociech. Niestety, ale świat jest pełen niesprawiedliwości... Droga, którą przeszłam to obraz rzeczywistości dwóch kobiet - jedna pragnie dziecka i je traci, druga była niekochaną córką, rozczarowaniem swojej matki. Do jakiej tragedii może posunąć się dziecko pozbawione ciepła i matczynego zainteresowania? Historia Stefanii szokuje, zaś Alicji wzrusza. Takie kontrastowe zestawienie dwóch sytuacji dotyczących uczuć względem dziecka to sugestywny i szokujący przekaz uświadamiający nam, że miłość jest w życiu i w rodzinie najważniejsza, a tam gdzie jej nie ma istnieje cierpienie i często dochodzi do tragedii.

Książki Agaty Przybyłek mają wiele zwolenników, a raczej zwolenniczek. W moim przypadku jest to drugie spotkanie z jej twórczością i muszę przyznać, że okazało się lepsze od pierwszego. Droga, którą przeszłam to historia, którą trzeba rozpatrywać z dwóch perspektyw. Opowiada o bezduszności i okrucieństwie jednej kobiety oraz pragnieniu posiadania potomka drugiej bohaterki. Autorka zaskoczyła mnie tą historią, momentami wywołała głębsze przeżycia. Sama jestem matką i nie potrafię wyobrazić sobie, co musi czuć kobieta, która traci swój najcenniejszy skarb oraz nie potrafię też zrozumieć, jak można odwrócić się od własnego syna, czy też własnej córki. Sytuacje tych dwóch protagonistek są diametralnie różne, ale obie są wyjęte z rzeczywistości. Poznanie ich dostarczy czytelnikom sprzecznych emocji i zachęcić do osobistych przemyśleń.

Sięgając po tę książkę poznamy zatem dwie postaci. Jedną z nich jest Alicja - młoda kobieta, która po stracie dziecka wraz z mężem przeprowadza się na wieś, by tam zaleczyć rany z przeszłości. W tamtym odludnym otoczeniu mieszka starsza pani - Stefania. Jej przeszłość wydaje się jeszcze drastyczniejsza. Do czego doprowadzi ją odrzucenie i jaki to będzie miało wpływ na teraźniejszości obu kobiet? Mnie bardziej poruszyła opowieść drugiej z kobiet. Autorka prowadzi fabułę za pomocą różnych styli narracji w zależności od tego, której z bohaterek dotyczy. Ich losy się nie przeplatają i dopiero na ostatniej stronie dowiadujemy się, jaki jest sens połączenia tych obu historii, możemy więc odnieść wrażenie, że to dwie zupełnie inne książki. Ich zakończenia i zestawinie ze sobą zadziwia i wprowadza nieco niepokoju, autorka pozostawiła otwarte zakończenie tej powieści. Udało jej się mnie zaciekawić, zwłaszcza bohaterką o imieniu Stefania i jej burzliwymi przeżyciami. Pomysł na wykreowanie takiej szokującej i trudnej przeszłości uważam za bardzo udany - intrygujący oraz nieszablonowy. To rozdziały opatrzone jej imieniem czytałam z większym zapałem, ale historia Alicji też ma w sobie głębię i znajduje odzwierciedlenie w rzeczywistości, oddając hołd mamom, które pochwały własne, nienarodzone jeszcze dzieci.

Agata Przybyłek napisała tę powieść już jakiś czas temu, ale została wydana całkiem niedawno. Cieszę się, że postanowiła odświeżyć tę historię, a właściwie dwie. Okładka idealnie pasuje do jej treści. Warto także wspomnieć, że autorka szczegółowo opisuje świat przedstawiony swojej opowieści, największą uwagę przywiązując elementom przyrody. Co do układu treści znajduje się w niej dużo przeskoków czasowych i kilka razy musiałam zastanowić się na jakim etapie rozwoju akcji aktualnie jestem, czy to, co czytam już się wydarzyło, czy właśnie się dzieje. Poza tym uważam tę książkę za naprawdę dobrą. Część o Stefanii podchodzi niemal pod thriller i to z udziałem dzieci. Autorka wzięła pod lupę szczególny rodzaj miłości - miłość rodzicielską i ciekawie obnażyła przed nami jej dwie strony - jasną i ciemną. Zwłaszcza ta druga poruszy naszymi sercami.

Droga, którą przeszłam to powieść intrygująca, zaskakująca i poruszająca wrażliwe dusze. Autorka zabiera nas do dzikiej głuszy, gdzie jedna kobieta chce odnaleźć spokój, a druga przeżyła tam całe swoje tajemnicze dzieciństwo. Odrzucenie i strata, strach i niepewność co do jutra - takie emocje towarzyszą obu bohaterkom na różnych etapach ich życia. Poznając ich historie doświadczymy rożnych wrażeń i przekonamy się, że ludzie są nieprzewidywalni, a los bywa okrutny oraz że... warto kochać, bo dzieci najbardziej potrzebują z naszej strony ciepłych uczuć. Podarujmy im je.

"Drogę, którą przeszłam" i inne książki Agaty Przybyłek znajdziecie w księgarni internetowej selkar.pl.

niedziela, 28 lutego 2021

"Antychryst. Ostatnia walka szatana" - Vincent P. Miceli SJ

Autor: Vincent P. Miceli SJ
Tytuł: Antychryst. Ostatnia walka szatana
Wydawnictwo: Wydawnictwo AA
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 416
 Ocena: 7,5/10
 
Lubię weryfikować różnorodne proroctwa, a raczej przepowiednie, co do przyszłości. Niezmiernie intryguje mnie ten temat, niekoniecznie w kontekście religijnym, ale w tym także. Proroctwa dotyczące Antychrysta wydały mi się czymś interesującym. Ten antagonista nie raz był opisywany w literaturze i stawał się inspiracją dla pisarzy wiodących prym w różnych gatunkach literackich. Po książkę Antychryst. Ostania walka szatana sięgnęłam, gdyż spodziewałam się w niej odnaleźć wydarzenia z rzeczywistości, które mają swoje źródło we wcześniejszych przewidywaniach. Czy katastrofy - zwłaszcza w sferze duchowej - o których możemy w niej przeczytać, stanowią dla nas swoistą podróż przez czasy, podróż która iryguje, wzburza i zachęca do osobistych przemyśleń nad dzisiejszym światem? Poniekąd tak, jednak rozważania autora są na tyle obszerne, że mogą zniechęcić do siebie zwykłego czytelnika. Niemniej jednak niektóre rozdziały można przeczytać z niesłabnącym zainteresowaniem i przekonać się, jak na przestrzeni lat wypełniały się biblijne przepowiednie dotyczące postaci Antychrysta.

Wszyscy grzeszymy, nikt nie jest święty. W tym zdaniu tkwi prawda. Przyczyniamy się w różnoraki sposób do złych działań. Nie będę oczywiście wymieniać jakich, bo każdy ma swoją moralność i ocenia według niej swoje postępowanie. Książka autorstwa Vincenta P. Miceli jest napisana w duchu rzymskokatolickim i znajdziemy w niej mnóstwo informacji dotyczących Antychrysta, w takim właśnie kontekście. Jest to zatem najlepsza lektura dla osób religijnych. Czytając niektóre jej fragmenty mogłam zauważyć ich potwierdzenie w dzisiejszej rzeczywistości, chociaż opisują one wcześniejsze lata. Jednak przeszłość ma wpływ na teraźniejszosc i mimo upływu lat treści zawarte w tej publikacji są nadal aktualne. Nie jest to książka do przeczytania na szybko, wymaga skupienia i analizy przeczytanych rozdziałów. Z pewnością to zwłaszcza osoby zgłębiające temat Antychrysta w religii odnajdą w niej wiele cennych informacji. Trudno jest mi ją polecić każdemu zainteresowanemu takimi treściami, bowiem styl napisania tej pracy nie jest przystępny w odbiorze zwykłemu czytelnikowi. To raczej studium naukowe konfrontujące tekt Pisma Świętego z rzeczywistością, oczywiście szczegółowo dotykające problemów "człowieka grzechu".

Książka podzielona została na dwanaście rozdziałów, a każdy z nich wyczerpująco przedstawia swoją lproblematykę. W moim odczuciu nawet zbyt wyczerpująco. Najpierw możemy przeczytać słowo od redakcji, przedmowę i wprowadzenie. Taki długi wstęp do właściwej treści wskazuje na to, iż jej tematyka jest poważna i skomplikowana. Kiedy już przebrniemy przez pierwsze strony, czeka na nas rozprawka naukowa o Antychryście w różnych perspektywach, wyjaśnienie fenomenu tej postaci i przedstawienie jej roli w Piśmie Świętym. Następnie autor wyjaśnia nauki związane z tym tematem pochodzące od różnych myślicieli, takich jak Ojcowie Greccy, czy też łacińscy. Mamy możliwość dowiedzieć się, jak odbierano człowieka grzechu w średniowieczu i w końcu też we współczesności. To trudna lektura nacechowana naukowym słownictwem. Zawiera dużo prawdziwych treści o współczesnym świecie. Z pewnością odnajdzie swoich sympatyków. Jednak wymaga skupienia i głębszej refleksji nad zawartymi w niej treściami.

Wydawnictwo dołożyło wszelkich starań, by jak najlepiej wytłumaczyć cel tej publikacji właśnie w dzisiejszych czasach. Nie mogę jednak nie wspomnieć, że rozważania autora nie skupiają uwagi czytelnika, a wręcz przeciwnie bardzo trudno jest wczytać się w tekst przesiąknięty słownictwem naukowym i wieloma cytatami oraz odniesieniami do innych prac. Mimo to podziwiam tę publikację i to w jak szczegółowy sposób wszystko zostało w niej wytłumaczone. Szanuję wiedzę autora i próbę jej przekazania szerszemu gronu. Nie jestem ekspertką w tej dziedzinie, dlatego trudno mi oceniać tę książkę fachowo, ale jako przeciętny czytelnik czuję, że jest to poważna lektura, mimo wszystko zasługująca na wysoką notę. Niektóre rozdziały mnie nie zainteresowały, ale te na których skupiłam uwagę wywołały we mnie refleksje nad dzisiejszym światem i kierunkiem, w którym zmierzają te wszystkie destrukcyjne zachowania społeczeństwa i także jednostki. Warto zatem pochylić się nas tą problematyką.

Antychryst. Ostatnia walka szatana to głęboka analiza tytułowego antagonisty w zderzeniu z proroctwmi i współczesną rzeczywistoścuą. Jej prawdziwość może wzburzyć i zachęcić do przemyśleń. Ukierunkowana jest na wiarę chrześcijańską i to jej wyznawcom polecam się z nią zapoznać. 

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa AA

piątek, 26 lutego 2021

 

Autor:
Renata Kochan
Tytuł: Kreatywne dzieci. 21 przepisów na twórcze popołudnie
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 12.06.2017
Liczba stron: 136
Wiek: 3+
Ocena: 10/10
 
Czy zdarza wam się miewać dni, w których nie możecie znaleźć pomysłu na twórcze spędzenie czasu z dziećmi? Z pewnością wydaje wam się wówczas, że już wszystkiego próbowaliście i czujecie bezsilność spowodowaną daremnym wynajdywaniem maluchom kolejnych interesujących zajęć. Przekopujecie Internet w poszukiwaniu inspiracji, ale w natłoku tych wszystkich dostępnych na różnych stronach treści, trudno zdecydować się na coś konkretnego. Być może macie też wątpliwości, czy sobie poradzicie w samodzielnym wprowadzeniu ich w życie. Czasami i mnie dopadają takie chwile zadumy nad tym, co mam robić z synami danego dnia, dlatego cieszę się, ze wydawnictwo Zysk i S-ka postanowiło wydać publikację zatytułowaną Kreatywne dzieci. 21 przepisów na twórcze popołudnie. Czy ta książka skutecznie inspiruje do działania? Oczywiście! Przekonajcie się, że naprawdę nie potrzeba zbyt wiele, aby miło i interesująco spędzić wolne chwile ze swoimi pociechami, na dodatek świetnie się przy tym bawiąc.


Mój młodszy synek nie chodzi jeszcze do przedszkola, więc zima - pora roku, podczas której większość czasu przebywamy w domu - to dla mnie wielkie wyzwanie z kreatywności. Bardzo często zdarza się, że małe dzieci szybko się nudzą i ciągle chcą robić coś innego. Natomiast mam wrażenie, a wręcz wiem to z własnego doświadczenia, że najbardziej pochłaniają je zabawy, które wiążą się z ogromnym bałaganem. I w tym miejscu chciałabym napisać żebyśmy się nie bali tego rozgardiaszu związanego z dziecięcymi aktywnościami, bowiem naprawdę warto poświęcić czas na jego posprzątanie, jeśli zabawa z nim związana wywołuje tyle radości i wspiera rozwój dzieci. Pamiętając o odpowiednim przygotowaniu stanowiska pracy możemy  nawet oszczędzić sobie sprzątania. W książce Renaty Kochan znajdziemy pomysły na zabawy, przy których łatwo jest się wybrudzić, ale zaręczam, że nie pożałujecie, widząc zaangażowanie waszych pociech i frajdę, jaką im one sprawiają.

Książka została podzielona na kilka części, pod względem techniki wykonywania proponowanych przez autorkę prac. Liczba zabaw w poszczególnych kategoriach nie jest taka sama. Najwięcej pomysłów na aktywne spędzenie popołudnia z dziećmi znajdziemy w rozdziale "lepienie". Poza nimi wymieniono tu także zadania przystosowane do wykonywania w terenie i w kuchni - czyli związane z gotowaniem oraz idealne dla małych artystów, a więc malowanie. Czy są to proste projekty, które z łatwością można wykonać samemu z maluchami? Tak, bowiem nie chodzi o ich ostateczny wizualny efekt, ale o zaangażowanie maluchów w twórcze prace, które są naprawdę fantastyczną alternatywą dla bajek, czy też gier komputerowych. Doskonały pod względem organizacyjnym układ treści pozwoli rodzicom dobrze przygotować się do danego zadania oraz ciekawie wprowadzić dzieci do jego wykonania. Uwielbiam takie pomoce dla opiekunów i nauczycieli, dlatego jestem zachwycona tą publikacją.



Jakość wydania tego zbioru instrukcji przeprowadzenia twórczych zabaw nie budzi moich zastrzeżeń. Książka prezentuje się naprawdę świetnie. Jest przygotowana i przemyślana w najdrobniejszych szczegółach. Znajdziemy tu także porady, co do wykorzystywanych w pracach materiałów i wskazówki, jak wybierać te najlepsze dla naszych dzieci. Nie są to skomplikowane i trudno dostępne produkty. Autorka w swoich pomysłach używa przede wszystkim gliny lub masy solnej. Dokładnie opisuje, co mamy robić i w jakiej kolejności. Przy niektórych zadaniach znajdziemy inspirujące wprowadzenie związane z jakąś ciekawą historyjką. Całość wzbogacono ilustracjami oraz zdjęciami wykonanych prac przez inne dzieci. Na pewno łatwo przegonicie nudę, dzięki pomysłom z tej publikacji. Sama już wypróbowałam kilka z nich i okazały się fenomenalne. Dzieci były zachwycone i z wielkim zaangażowaniem szukały dziur - jest to pierwsza z proponowanych przez autorkę form aktywności w terenie, ale można ją nawet zrealizować w domu. Wspaniałą zabawę macie zatem zagwarantowaną.
 
Kreatywne dzieci. 21 przepisów na twórcze popołudnie to skarbnica nieszablonowych pomysłów na aktywne i twórcze zagospodarowanie czasu dzieciom. Lepienie, malowanie, ugniatanie to coś, co lubi każdy maluch. Przekonajcie się, jak przy niewielkich nakładach materiału można uzyskać wiele radości ze wspólnej zabawy. Zainspirujcie się pomysłami Renaty Kochan i zrealizujcie je wspólnie - pełni pasji i zaangażowania. To takie proste, a daje nam tyle dobrego.

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Zysk i S-ka.

czwartek, 25 lutego 2021

"Jak leczyć się czekoladą" – prof. Henri Joyeux, Jean Claude Berton

Autorzy: prof. Henri Joyeux, Jean Claude Berton
Tytuł: Jak leczyć się czekoladą
Wydawnictwo: Wydawnictwo AA
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 201
Ocena: 8/10
 
Któż nie kocha czekolady? Przyznam, że nie poznałam jeszcze osoby, która by jej nie lubiła. Wszyscy z  pewnością wiemy, że jedzenie czekolady to nie tylko ogromna przyjemność dla naszych kubków smakowych, ale także korzyści dla zdrowia. Oczywiście musimy wziąć przy tym pod uwagę jej rozsądne spożywanie, a więc pisząc krótko: delektowanie się nią i to z umiarem. Kiedy zobaczyłam tytuł Jak leczyć się czekoladą w ofercie wydawnictwa AA, poczułam się mocno tą publikacją zaintrygowana. Kiedy już dorwałam ją w swoje ręce, zachwyciło mnie jej przepiękne wydanie. Czy treść książki także zrobiła na mnie podobne wrażenie? Po przejrzeniu kilku pierwszych stron ostudził się mój początkowy zapał do połknięcia jej w całości, bowiem zawiera ona dużo specjalistycznej i historycznej wiedzy, a ja raczej nie przepadam za publikacjami stricte naukowymi. Jednak trzeba przyznać, że to ogromna skarbnica na temat tego przysmaku, która zachwyci przede wszystkim jej entuzjastów, ale także dostarczy ciekawych informacji każdemu czytelnikowi.

Mam wrażenie, że czekolada to dla nas taki trochę zakazany owoc. Jednak dobrze jest uświadomić sobie, że jedząc niewielką jej ilość nawet codziennie, nic złego się nie dzieje, a wręcz przeciwnie - ten rytuał korzystnie odbije się na naszym zdrowiu. Po przeczytaniu tej książki zrozumiemy, jak wielkiej pasji potrzeba, by stworzyć prawdziwą czekoladę. Poznamy szczegółowo jej skład wraz z rolą, jaką poszczególne składniki odgrywają w organizmie człowieka. Ten rozdział książki najbardziej mi się spodobał. Muszę jeszcze dodać, że warto uważnie prześledzić treść publikacji, gdyż znajdują się w nim ciekawostki związane z tematem, które mogą nami nieco wstrząsnąć. Zdradzę tylko tyle, że dotyczą one pewnej znanej firmie na rynku słodyczy oraz także nieuczciwej reklamy. Musimy zdawać sobie sprawę, że tylko prawdziwa - w czystej postaci - czekolada, o sprawdzonym składzie może okazać się dla nas zbawienna. 
 
Książka została podzielona na sześć rozdziałów, a każdy z nich wyczerpująco rozwija poruszone w nim zagadnienia. Zanim jednak zaczniemy czytać pierwszy z nich, mamy także możliwość zapoznania się ze wstępem i obszernym "słowem od autorów", z których jeden jest chirurgiem, a drugi znakomitym czekoladnikiem. Następnie dowiemy się skąd w ogóle pochodzi czekolada, jaka jest jej historia, skład i w końcu efekty zdrowotne wynikające z jej rozsądnego spożywania. Szczegółowo wyjaśniono proces powstawania tego produktu spożywczego, a nawet zebrano najważniejsze informacje o ziarnach kakaowca. To niezwykła encyklopedia czekolady, w której niczego nie brakuje. Z pewnością każdy, kto po nią sięgnie przekona się, że autorzy poświęcili ogrom pracy, by jak najlepiej przybliżyć nam jej historię i właściwości. Chociaż niektóre treści mogą nieco nużyć swoim naukowym żargonem to i tak jestem pełna podziwu dla tej publikacji i pasji jej twórców do tego, co robią w swoim życiu. 
 
Jak leczyć się czekoladą zostało wydane w twardej oprawie, w większym formacie niż standardowe książki. Publikacja ma przepiękną szatę graficzną, wzbogacona jest ciekawymi i pięknie prezentującymi się zdjęciami. Niektóre z nich stanowią prawdziwy obraz rzeczywistości - te fotografie możemy poznać po zamieszczonych pod nimi podpisach. Po raz kolejny jestem zachwycona jakością wydania książki przez wydawnictwo AA. Widać, że jest to firma, która przykłada wielką uwagę do ostatecznego wyglądu i prezencji swoich publikacji. Miło jest trzymać ją w rękach i zachwycać się nią. Dzieło profesora chirurgii i mistrza czekoladnictwa wyróżnia się obszernie opisaną tematyką i cudowną oprawą graficzną. Jeśli lubicie tego typu książki, na pewno podzielicie mój entuzjazm związany z tą literacką pracą dwóch osób, co trzeba przyznać - znakomitych w swoim fachu. 
 
Jak leczyć się czekoladą to wyjątkowe kompendium wiedzy o czekoladzie. Zasmakuj w tym cudownym darze stworzonym dzięki wyjątkowości drzewa kakaowca. Niech nie zżerają cię już wyrzuty sumienia po zjedzeniu kostki prawdziwej czekolady, bowiem taka jej ilość to samo zdrowie. Poznaj również wspaniałą historię tego przysmaku i jego zalety oraz naucz się rozpoznawać ten najwartościowszy ze w wszystkich dostępnych na rynku. Wyrusz z tą książką w  naprawdę fantastycznie smakowitą przygodę. 

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa AA.